piątek, 2 listopada 2012

Monica Bellucci – 100% kobiecości


Czy zastanawiałyście się kiedyś jak chciałybyście wyglądać i jaki styl mieć będąc dojrzałymi kobietami? Ja wielokrotnie:-) Mało tego, zawsze miałam takie poczucie, że najlepszym czasem w życiu kobiety
jest dojrzałość, wraz z którą pojawia się pełna świadomość swojej kobiecości, akceptacja i spełnienie
w różnych sferach życia. Wtedy także pojawia się piękno kobiety. Zwykle o młodych dziewczynach mówi się, że są ładne, ale dopiero o dojrzałych kobietach – że są piękne. I to piękno nie jest powiązane tylko
z ładną twarzą, ale ze sposobem bycia, elegancją i stylem. Dla mnie wyznacznikiem takiego stylu
jest Monica Bellucci – kobieta z krwi i kości, świadoma swojej urody i wartości, starzejąca się
z godnością i ciesząca się życiem. Według mnie nie ma nic gorszego, niż kobiety, które chcą zatrzymać czas i obsesyjnie wręcz dążą do odzyskania młodości, która minęła. Pozbawiają się
w ten sposób kobiecej godności, mądrości oraz wszystkich atutów wieku dojrzałego.
Monica Bellucci łączy w swoim, życiu wszystko to, co dla kobiet ważne: jest kochającą żoną i matką, spełnioną zawodowo i nieustannie piękną kobietą, a ma już 48lat. W czym tkwi jej sekret? W uwielbieniu kobiecości:-) Aktorka doskonale wie, że kobieta piękna to kobieta zadbana ale i szczęśliwa 
– dlatego dba o siebie, ale nie odmawia sobie przyjemności. Z dumą podkreśla swoje krągłości,
które wciąż są obiektem zachwytu mężczyzn i zazdrości kobiet i to w epoce, w której powszechnie uznanym ideałem sylwetki są kobiety w rozmiarze 34-36. 

Dla mnie ogromnym manifestem kobiecości są włosy aktorki – długie, ciemne i zadbane.
Dodają jej niesamowitego uroku i sexapilu. U nas takich kobiet prawie wcale nie ma. Osobiście
nie potrafię zrozumieć dlaczego większość kobiet po założeniu rodziny ścina włosy, często nawet
na bardzo krótko. Do tego często tyją i przestają o siebie dbać. Zdaję sobie sprawę, że opieka
nad dziećmi, szczególnie małymi pochłania bardzo dużo czasu, ale czy do tego stopnia, że kobieta
nie ma już ani chwili dla siebie? Szczerze mówiąc nie bardzo w to wierzę, ale o tym jaka jest prawda pewnie przekonam się dopiero, gdy sama założę rodzinę. Nie mniej jednak za punkt kobiecego honoru stawiam sobie to, aby zachować długie włosy, przynajmniej do połowy pleców:-) 

Koniec końców, Monica Bellucci jest moim ideałem dojrzałej kobiety i zamierzam brać z niej przykład, bo mało jest kobiet tak świadomych swojej kobiecości jak ona;-)


PS. Zainteresowanym polecam film Malena z Monicą w roli głównej, w którym aktorka wygląda naprawdę zjawiskowo. Poza tym film skłania do zastanowienia się, szczególnie nad kwestią ludzkiej zazdrości i zawiści. Warto obejrzeć.
                                                                                       

6 komentarzy:

  1. Dla mnie również by tu pasowała catherine zeta jones :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się:-) Ta pani także potrafi zachwycić:-)

      Usuń
  2. o tak, Monica jest przepiękną kobitą!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie zastanawiałam sie nigdy nad tym. Jakbym wyglądała jak Madonna to bym była szczęśliwa:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna kobieta. Tak jak piszesz, dużo dają jej włosy.
    Gdyby były krótkie i postrzępione, tego efektu by już nie było.

    Film oglądałam, bardzo mnie poruszył. :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz:-)
Anonimowych użytkowników proszę o podpisywanie się w komentarzu.
Komentarze uznane przeze mnie za obraźliwe lub będące reklamą będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...