niedziela, 10 stycznia 2016

Moje włosowe (i nie tylko) plany na 2016 rok

Zgodnie z zapowiedzią, ten rok także rozpoczynam noworocznymi postanowieniami:-) Punktów na mojej liście nie będzie wiele, chcę się po prostu skupić na aspektach dla mnie najważniejszych. Część mojej zeszłorocznej listy została także uwzględniona w tym roku – niektórych postanowień nie udało mi się zrealizować, niektóre wręcz przeciwnie (i chciałabym ten stan utrzymać także w tym roku). Oto moja lista:-)




1. Ograniczę ilość posiadanych przeze mnie odżywek do włosów.

Obecnie (niemal pełnych) tego typu produktów mam około 20. I choć zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu „Włosomaniaczek” to norma (albo nawet mało), to jednak mnie osobiście taka ilość przytłacza, tym bardziej, że nie uważam, żeby to akurat odżywki pełniły jakąś bardzo znaczącą rolę w dbaniu o włosy (znacznie więcej „robią” wcierki, oleje czy maski). Dlatego chcę zrobić kosmetyczne porządki i ograniczyć ilość ”włosowych” kosmetyków. Moim celem jest posiadanie „na stanie” maksymalnie pięciu odżywek do włosów. Idealną byłaby liczba do 25 kosmetyków do włosów (wszystkich, także wliczając te do stylizacji).


2. Wprowadzę większą stabilizację w pielęgnacji włosów – mniej kupowania „nowych” kosmetyków, częstsze sięganie po „sprawdzone i dobre”.

Ten punkt zdecydowanie nawiązuje do poprzedniego, męczy mnie ta pogoń (chęć) za wypróbowaniem tego czy tamtego…rola „królika doświadczalnego” mnie znudziła;-)


3. Będę regularnie stosować wcierki do skóry głowy, olejować włosy i wykonywać peelingi skóry głowy.

Ten punkt jest połączeniem kilku innych z poprzedniego roku. Kwestią dla mnie najważniejszą jest tutaj regularność. Jeśli chodzi o wcierki to jestem z siebie dumna, że udało mi się przez cały zeszły rok stosować je regularnie i bardzo mi zależy na tym, by w tym roku tą tendencję utrzymać. Olejowanie i peelingi to moja „pięta Achillesowa” – muszę się w końcu bardziej zmobilizować:-)


4. Regualne picie ziół – przede wszystkim chcę wrócić do picia pokrzywy i czystka.

Ze względów oczywistych – by oczyszczać organizm i wzmacniać włosy.


5. Od teraz zamierzam dbać o cerę z takim samym priorytetem jak o włosy.

Stali czytelnicy bloga wiedzą, że przez ostatnie lata priorytetowo traktowałam włosy, twarz traktując po macoszemu (co bardzo niefajnie się na niej odbiło). Powoli to zmieniam, choć moja walka o ładną cerę będzie zapewne dość długa.


To tyle:-) Decydowanie na temat „wyglądu” moich włosów (koloru, długości i cięcia) postanowiłam póki co odłożyć do wiosny - ciepłe słonko sprawia, że lepiej (obiektywniej) mi się myśli i podejmuje sensowne decyzje;-) W tej chwili (także za Waszą sprawą) zdecydowałam tylko tyle, że obetnę moje włosy „na prosto”, co dalej - się zobaczy:-)

11 komentarzy:

  1. Też zamierzam ograniczyć ilość kosmetyków i pic skrzypokrzywe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki:-) U mnie skrzypokrzywa dawała takie same efekty jak pokrzywa, a pokrzywę wystarczy zaparzyć, więc ja z lenistwa sięgnę po pokrzywę solo;-)

      Usuń
  2. wiele Twoich postanowień dotyczy i mnie , chociaż ja ich nie spisywałam i staram się wprowadzać na bieżąco :) jeśli zaś chodzi odożywki, to serio masz ich mnóstwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sprawdziłam na sobie, że takie spisanie wszystkiego na kartce naprawdę daje lepsze rezultaty niż "suche" postanowienie;-)
      Co do odżywek to pewnie teraz z pół roku będę się z nimi męczyć...

      Usuń
  3. Z Twoich postanowień pewnie skorzystam i ja. Dobrze, że je spisałaś, bo to bardzo motywuje do działania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się:-) Taki też był mój mały ukryty dodatkowy cel - by także Was zmotywować nieco do stawiania sobie celów:-)

      Usuń
  4. ja chcę przestać skubać skórki przy paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czasem nadal dopada ten nawyk (na szczęście tylko, jak się zdenerwuję), jakoś nigdy nie obgryzałam paznokci a zawsze skórki..:-/ Niestety, teraz dręczy mnie inny niefajny nawyk - przygryzanie warg...i to niemal non stop:-/

      Usuń
  5. Ciekawe postanowienia ; ) Przewaga olejów i wcierek na niekorzyść odżywek to moim zdaniem bardzo dobry krok. Odżywki obciążają włosy, z kolei olejowanie potrafi zdziałać działa cuda, nawet przy bardzo zniszczonych włosach (bardzo mi pomogły). Polecam zwłaszcza olej kokosowy (do kocówek) i olej z pestek śliwki (wygładza, dodaje blasku). Co do ziół to do naparu z pokrzywy warto dodać łyżeczkę skrzypu, taka mieszanka wzmacnia włosy, zapobiega nadmiernemu wypadaniu i poprawia stan cery : ) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz:-)
Anonimowych użytkowników proszę o podpisywanie się w komentarzu.
Komentarze uznane przeze mnie za obraźliwe lub będące reklamą będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...