niedziela, 28 lutego 2016

Jak ocieplić kolor włosów?

Jak wiecie, ja zwykle preferuję na moich włosach chłodne kolory. Jednak wśród Was jest na pewno sporo osób, które chciałyby włosy nieco ozłocić:-) Dlatego też dziś przynoszę Wam porządną garść pomysłów, na to, jak to zrobić i to bez niszczenia włosów (bez rozjaśniaczy, farb czy szamponetek).


Możliwości do wykorzystania jest naprawdę dużo. Jednak ze względu na to, że są to metody raczej nieinwazyjne, zmiana koloru będzie raczej chwilowa (w wielu przypadkach „od mycia do mycia”) i nie można tu oczekiwać efektów jak po chemicznej farbie. Warto mieć na uwadze fakt, że włosy jasne (naturalny czy tym bardziej rozjaśniony blond) będą znacznie mocniej chwytać kolor niż włosy brązowe (przy jasnym blondzie spokojnie da się „wyczarować” różowe czy fioletowe włosy używając tylko płukanek koloryzujących – efekt utrzyma się „od mycia do mycia”). Na włosach czarnych czy ciemnobrązowych pewnie nawet wcale nie zauważymy różnicy.

Pamiętajcie jednak, że dzisiejszy post dotyczy jedynie opcji ocieplenia koloru włosów a nie dużej zmiany w kolorze włosów. Ale do rzeczy…;-)

Ocieplenie koloru włosów w domowym zaciszu jest bardzo proste, a opcji do wyboru jest tak dużo, że każdy chętny z pewnością znajdzie tutaj coś dla siebie. Poszczególne metody mogą dawać nieco inne efekty kolorystyczne – kolor może stać się bardziej miodowy, rudawy lub po prostu nieco jaśniejszy (lekko rozjaśnione włosy zwykle nabierają cieplejszych refleksów). Przy krótkim opisie każdej metody postaram się Wam przybliżyć możliwy efekt kolorystyczny. Od razu powiem, że niemal wszystkie metody są całkowicie naturalne (z wyjątkiem dwóch opcji).


Sposoby na ocieplenie koloru włosów

Zacznę od tego, że chcąc ocieplić nieco kolor włosów wystarczy je delikatnie rozjaśnić (cytryna, cytrusowe olejki eteryczne, miód), wtedy zwykle włosy od razu nabierają złotych refleksów. W tym miejscu odsyłam Was do mojego wpisu sprzed kilku lat (klik), gdzie pisałam o naturalnym rozjaśnianiu włosów, znajdziecie tam sporo  przepisów, także tych dotyczących wykorzystania w tym celu poszczególnych roślin (rumianek, nagietek, dziewanna, rabarbar). O rozjaśnianiu olejkami eterycznymi pisałam tutaj.

Ogólnie płukanki roślinne zwykle wykonuje się według takiej proporcji: pół szklanki wybranych ziół zalewa się 0,5l wrzącej wody (można robić mieszanki różnych ziół) i parzy pod przykryciem do ostygnięcia. Przed użyciem należy oddzielić płyn od ziół. Takie napary stosuje się do ostatniego płukania włosów (po umyciu włosów, płuczemy je przez kilka minut w naparze ziołowym, płukanki nie spłukujemy już potem wodą). Gotowy napar można także przelać do butelki z atomizerem i obficie spryskiwać włosy po umyciu, jeśli komuś tak wygodniej. Takie płukanki (jak zresztą większość tutaj opisanych) należy wykonywać regularnie przez jakiś czas (np. miesiąc – aż do uzyskania pożądanego odcienia włosów).



Cebula zwyczajna – a raczej jej złote łupiny, pomogą uzyskać miodowy odcień włosów; przepis podawałam także w tym wpisie.

Sok z pigwy dodany do ostatniego płukania włosów także dodaje jasnym włosom złotych refleksów.

Przyprawy takie jak kurkuma czy szafran to także dobre naturalne barwniki nadające włosom złotego odcienia.

Szczyptę szafranu zalewa się dwiema szklankami wrzącej wody i dalej postępuje się tak, jak w przypadku płukanek ziołowych, z tym, że przed płukaniem, do naparu dodaje się łyżkę soku z cytryny.

Kurkumę rozrabia się z wodą (lub naparem z ziół) na błotnistą papkę (potrzebną ilość trzeba „dopasować” do długości i objętości włosów). Taką mieszankę traktuje się jako maseczkę – po umyciu włosy polewamy taką papką i trzymamy pod czepkiem i ręcznikiem przez 30 min, potem spłukujemy tylko ciepłą wodą).



Chcąc ocieplić kolor włosów można użyć henny lub cassii:

Cassia – to tzw. bezbarwna henna (cassia) stosowana jest jako naturalna odżywka do włosów, włosy jasne barwi na odcień złotego blondu; pisałam o niej tutaj;

Gloss z henny (tu trzeba uważać, bo włosy staną się rudawe (lub zyskają rudawy połysk), ale nawet jeśli to tylko gloss, to kolor może okazać się trwały (zależy od włosów). O tym, jak wykonać hennowego gloss’a pisałam tutaj (z tym, że w tym wypadku należałoby użyć czystej henny i dodać do niej soku z cytryny).

Mieszanki:

Chcąc pogłębić kolor czy uzyskać bardziej miedziany odcień można połączyć np. nagietek z czarną herbatą, łupiny cebuli z łupinami orzecha włoskiego (tych „jaśniejszych” składników musi być w takich płukankach więcej).


Gotowe produkty:

Złota płukanka Flor Illum – kosztuje ok. 12 zł/50 ml, nadaje włosom miodowego odcienia; (jeśli znacie jeszcze inne tego typu gotowe płukanki ocieplające kolor włosów, dajcie znać w komentarzach).

Produkty przeznaczone do włosów brązowych – zwykle nadają włosom cieplejszych refleksów; w składach takich produktów można znaleźć naturalne ekstrakty (orzech włoski, henna, kora dębu, herbata) lub barwniki, np. maseczka ożywiająca kolor włosów brązowych Marion (klik). Mogą nieco przyciemniać kolor włosów, zmiany są raczej delikatne (chyba, że mamy włosy w kolorze jasnego blondu).


**********


Uff…trochę tego jest:-) Pamiętajcie jednak, że większość z tych przepisów można modyfikować pod względem proporcji czy mieszać kilka metod ze sobą. Warto poszukać dla siebie najlepszego rozwiązania. Jeśli tylko macie chęci i trochę czasu – to warto rozbudzić w sobie naturę eksperymentatora;-)

8 komentarzy:

  1. A ja właśnie zamierzam ochłodzić kolor włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. a te płukanki nie wysuszą włosów? :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne rady dla brunetek i szatynek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślisz że takie sposoby dałyby rade z farbowanymi włosami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, ale to w dużej mierze zależy od koloru włosów (wiadomo, że blond zareaguje najlepiej).

      Usuń
  5. Podoba mi sie ten kolor włosów bardzo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz:-)
Anonimowych użytkowników proszę o podpisywanie się w komentarzu.
Komentarze uznane przeze mnie za obraźliwe lub będące reklamą będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...