wtorek, 19 stycznia 2016

Kulpol, Woda brzozowa

Woda brzozowa to druga wcierka Kulpolu, po którą sięgnęłam. Płyn L-102 okazał się być bardzo dobrym produktem, jak sprawdziła się jego brzozowa siostra?:-)


Od producenta: Woda brzozowa na bazie naturalnego soku z brzozy odświeża skórę głowy i zmniejsza przetłuszczanie włosów, wzmacnia cebulki włosowe.


Skład

Alcohol, Water, Succus Betulae, Fragrance.

W składzie znajdziemy: alkohol (pełni rolę rozpuszczalnika, konserwantu, ułatwia wnikanie substancji aktywnych), wodę, sok z brzozy i zapach.

Sok z brzozy – działa odkażająco, reguluje pracę gruczołów łojowych ograniczając przetłuszczanie się włosów, ogranicza powstawanie łupieżu, zmniejsza wypadanie włosów, łagodzi stany zapalne skóry głowy. Ma także działanie antyseptyczne, przeciwzapalne i oczyszczające. Dzięki zawartym w nim garbnikom i olejkom eterycznym działa pobudzająco na porost włosów.

*********

Opakowanie: Plastikowa, przeźroczysta buteleczka z kiepskim dozownikiem. Najlepiej przelać płyn np. do buteleczki po kuracji Rzepa Joanny albo aplikować strzykawką.

Zapach: Alkoholowo-ziołowy.

Wydajność: Porównywalna do wydajności płynu L-102. Jedna buteleczka wystarczyła mi na 1,5 miesiąca (raz dziennie).

Cena i dostępność: Kosztuje ok. 5-7 zł/125 ml Wcierki Kulpol to kosmetyki trudnodostępne, dlatego ja zamawiałam je przez Internet i polecam sklep polskie-kosmetyki.pl 



Moje wrażenia

W zasadzie to woda brzozowa ma w moim odczuciu bardzo podobne działanie do płynu L-102. W ostatnim miesiącu przyrost moich włosów utrzymał się na tym samym poziomie (2 cm), co jest wynikiem dobrym, choć nie rewelacyjnym (z drugiej strony moje włosy zawsze były dość oporne na przyspieszacze). Znów pojawiło się trochę króciutkich baby hair (mają max. 1 cm długości). Cieszę się, że w końcu coś faktycznie „porusza moje włosy”;-) Choć warto zaznaczyć, że i MSM pewnie się do tego stanu przyczynia (biorę od trzech miesięcy).

Woda brzozowa ma jednak pewną przewagę nad płynem L-102. Otóż, nie obciąża/oblepia ona włosów u nasady. W przypadku L-102 co prawda nie było dramatu, ale jednak dzięki temu wodę brzozową polubiłam bardziej:-)

Moja skóra głowy dobrze reaguje na wcierki alkoholowe – nie zauważam przesuszenia, podrażnienia czy szybszego przetłuszczania się. Wręcz przeciwnie – wydaje mi się, że włosy faktycznie są dłużej świeże (choć zmiana nie jest imponująca – i tak myję włosy co drugi dzień).

Reasumując: Wodę brzozową Kulpol polubiłam nawet bardziej niż płyn L-102, głównie ze względu na przyjemniejsze stosowanie. Pod względem działania wydaje mi się, że obie wcierki są podobne. Jednak jako, że są to wcierki bazujące na dużej ilości alkoholu, nie polecam ich osobom z przesuszoną i wrażliwą skórą głowy.

PS. Z tej serii mam jeszcze w swoich zbiorach wodę pokrzywową. Ta jednak będzie musiała trochę poczekać na swoją kolej, ponieważ teraz zrobię przerwę w stosowaniu alkoholowych wcierek - szkody mi nie robią, ale przerwy i tak lepiej robić, bo skóra głowy w końcu może się obrazić;-)

10 komentarzy:

  1. Tej nie używałam, ale L-102 sprawdziła się bardzo fajnie na moich włosach, chyba czas do niej powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. www.facebook.com/www.wlosytestowaneprodukty zapraszam

      Usuń
  2. Właśnie zaczęłam używanie wody brzozowej, ale mam z innej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj znajdziecie równiez godna polecenia wode brzozowa www.facebook.com/www.wlosytestowaneprodukty

      Usuń
  3. Nie znałam wcześniej jej właściwości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuszą mnie wszystkie wcierki marki Kulpol, jak zużyję to co mam to z pewnością je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś wodę brzozową Isany i byłam zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam tę wodę i pamiętam że była ok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamierzam stosować wodę brzozową ale innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogie Panie , jeżeli rozkładacie tu kosmetyk na częsci pierwsze...duży wpływ na jakoś tego kosmetyku ma również fakt z czego uzyskiwany jest ,,sok z brzozy"
    Jedynie wcierka firmy Kulpol jet robiona z soku pozyskiwanego z kory brzozy, a nie jak reszta ze zmielonych liści.
    Pozdrawiam
    Aska

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz:-)
Anonimowych użytkowników proszę o podpisywanie się w komentarzu.
Komentarze uznane przeze mnie za obraźliwe lub będące reklamą będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...