Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maseczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 marca 2017

Moja ulubiona domowa maseczka oczyszczająca do twarzy

Zwykle dość rzadko sięgam po maseczki do twarzy, właściwie dopiero ostatnio odkryłam ten rodzaj pielęgnacji skóry jako całkiem skuteczny;-) Dziś chciałabym się z Wami podzielić przepisem na moją obecnie ulubioną maseczkę do twarzy:-) Maseczka ta choć dorobiła się już kilku wariacji na temat to jednak zawsze działa przede wszystkim: oczyszczająco, odświeżająco, przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo.

wtorek, 7 czerwca 2016

Prosta maseczka odżywcza do włosów – na co zwrócić uwagę?

Przepis na idealną odżywczą maseczkę jest prosty – wystarczy mieć na uwadze trzy najważniejsze składniki: emolient, proteinę i humektant. Zachowując równowagę emolientowo-humektantowo-proteinową uzyskamy maseczkę, która będzie regenerująca, głęboko odżywcza, nawilżająca i nabłyszczająca włosy.



Dlaczego te trzy składniki są tak ważne?

Emolient – to substancja natłuszczająca; chroni włosy przed utratą wilgoci, uelastycznia i wygładza ich strukturę; Do emolientów zaliczamy przede wszystkim wszelkie oleje.
Jeśli w pielęgnacji włosów zabraknie emolientów włosy będą słabe, suche, nieelastyczne, mogą się elektryzować i będą podatne na zniszczenia.

Humektant – to substancja nawilżająca; sprzyja utrzymywaniu wilgoci we włosie, dzięki czemu dba o jego nawilżenie; Do humektantów zaliczamy np. aloes, cukier, jogurt, miód, kwas hialuronowy, mocznik itd.
Jeśli w pielęgnacji włosów zabraknie humektantów włosy będą po prostu suche i szorstkie.

Proteina – to po prostu białko, budulec włosa; Proteiny znajdziemy w jajach, żelatynie, mleku. Proteiną jest także wszechobecna w kosmetykach do włosów keratyna.
Jeśli w pielęgnacji włosów zabraknie protein włosy będą słabe, cienkie i będą się łamać.

środa, 11 maja 2016

Cassia – alternatywa dla henny

Jak już wspominałam, mniej więcej od lutego nie koloryzuję już moich włosów mieszanką henny i indygo. Odnoszę wrażenie, że do mojego typu urody niespecjalnie pasuje odcień uzyskiwany za pomocą tych ziół, choć efekt pielęgnacyjny mnie zachwyca. Po wstępnym wypłukaniu henny (o moim eksperymencie pisałam tutaj), postanowiłam znów wypróbować cassię.

Cassia Obovata – często nazywana jest „neutralną henną”, jest jednak inną rośliną; posiada wszystkie wartości pielęgnacyjne henny, ale nie barwi włosów (tzn. teoretycznie, ponieważ jasnym włosom nadaje złoty/miodowy kolor).

niedziela, 20 grudnia 2015

Bania Agafii, Maska do twarzy dziegciowa oczyszczająca

Od producenta: 
Maska dziegciowa głęboko oczyszcza skórę twarzy, otwiera pory i kontroluje pracę gruczołów łojowych. Składniki wchodzące w skład maski, usuwają podrażnienia, przywracając skórze zdrowy i zadbany wygląd.



Skład

Aqua, Dicaprylyl Ether, Butirospermum Parkii (Shea Butter), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract, Mel, Rapa Salt, Pix Liquida Betula, Kaolin, Glyceryl Stearate, Organic Borago Officinalis Oil, Cetearyl Alcohol, Sorbitane Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid.

wtorek, 17 listopada 2015

Kwas hialuronowy – półproduktowe nawilżanie:-)

Z półproduktów póki co korzystałam bardzo rzadko (chyba, żeby pod półprodukty podpiąć oleje). Do tej pory właściwie ograniczałam się jedynie do kilku, dostępnych „od ręki” w każdej aptece (np. gliceryna, witamina E, olejki eteryczne itp.). Do prawdziwie półproduktowego zamówienia zbieram się jak sójka za morze… Zawsze znajdę coś ważniejszego do kupienia;-) Nie mniej jednak czasem przeglądam ofertę półproduktową i powoli tworzę moją wish-listę. Jednym z pierwszych półproduktów, który znalazł się na tej liście był kwas hialuronowy (obok keratyny i wyciągu z aloesu). Kwas hialuronowy 3% miałam okazję przetestować przy współpracy ze sklepem cosdlazdrowia.pl.


Od producenta: 3% roztwór kwasu hialuronowego w postaci żelu to aktywne serum odmładzająco-wygładzająco-regenerujące do twarzy ciała i włosów. Unikatowa kombinacja trzech rodzajów cząsteczek o różnych wielkościach: HMW + LMW + ULMW, wykazuje zdolność przenikania w głąb skóry, dzięki czemu pielęgnacja jest gruntowna i długotrwała. Serum odznacza się zaawansowaną zdolnością zatrzymania wody w skórze, czego efektem jest natychmiastowa poprawa gładkości i jędrności. Dzięki zastosowaniu 3% serum Twoja skóra bardzo szybko odzyska elastyczność, gładkość, a widoczne zmarszczki ulegną spłyceniu.

niedziela, 2 sierpnia 2015

Marion, maska ożywiająca kolor włosów rudych:-)

Przy okazji ostatniego farbowania włosów henną Heenara (dającą na moich włosach kolor miedziano-kasztanowy) postanowiłam wypróbować maseczkę ożywiającą kolor włosów rudych od Marion. Miałam już wersję do włosów brązowych i bardzo mi się spodobała:-) A jak spisała się opcja przeznaczona dla włosów farbowanych w odcieniach czerwieni?

 
Opinia producenta: Regenerująca maska ożywiająca kolor włosów farbowanych.

Stosowana raz w tygodniu pozwoli Ci dzięki specjalnie dobranym, delikatnym barwnikom zachować intensywny kolor i blask aż do następnego farbowania:

-ożywi i rozświetli kolor włosów farbowanych w odcieniach brązu
-chroni pigment przed zbyt szybkim utlenianiem
-odżywia i regeneruje włosy
-chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV
-nadaje włosom połysk

Maseczka występuje w trzech wersjach kolorystycznych : do włosów blond, do rudych i brązowych.

piątek, 17 lipca 2015

Mąka ziemniaczana – pogromca puchu na włosach:-)

Dziś będzie o bardzo prostym domowym i zupełnie naturalnym kosmetyku. Mąka ziemniaczana z powodzeniem może być stosowana w pielęgnacji twarzy i włosów. Osobiście preferuję głównie maseczki do włosów z dodatkiem mąki ziemniaczanej, ale chciałabym pokazać Wam, że można (i warto!) stosować ją na różne sposoby:-)


Do włosów

Maska z dodatkiem mąki ziemniaczanej mocno wygładza moje włosy, dzięki niej są miękkie, sypkie, nieco dociążone, ale nadal lekkie; nie są tak nawilżone jak po samej odżywce/masce, ale ten mały minus jest w moim odczuciu niwelowany przez szereg plusów, które udało mi się zaobserwować. Mąka ziemniaczana daje na moich włosach efekt prawie idealnej równowagi między wygładzeniem włosów a ich lekkością.
Najlepsze efekty (pod względem gładkości włosów) można uzyskać na włosach wysokoporowatych, kręconych (choć bywa, że je prostuje). Moja falowana koleżanka najbardziej ceni mąkę ziemniaczaną za to, że poskramia puch – włosy są gładkie i nie chłoną tak wilgoci z otoczenia. Polecam więc wypróbowanie zwykłej mąki ziemniaczanej szczególnie tym z Was, które mają problemy z puszeniem się włosów.

niedziela, 7 czerwca 2015

Pielęgnacja włosów kawą – różne sposoby

Jakiś czas temu pisałam o płukance kawowej, która mnie zachwyciła:-) I to do tego stopnia, że od ponad miesiąca to właśnie płukanka kawowa jest tą, po którą sięgam najczęściej. Kawa świetnie nawilża, wygładza, nabłyszcza i odżywia moje włosy. O płukance i działaniu kawy na włosy pisałam tutaj.

W ostatnim czasie sporo eksperymentowałam z kawą i dziś właśnie chciałabym się z Wami podzielić kilkoma innymi sposobami na jej zastosowanie w pielęgnacji włosów:-)
 

sobota, 11 kwietnia 2015

Maska olejowa, czyli o moim nowym sposobie olejowania włosów

Są różne sposoby olejowania włosów. Począwszy od klasycznego nakładania oleju na suche włosy, przez jego aplikację na wilgotne włosy (dotąd moja ulubiona metoda), aż po różnego rodzaju mieszanki (np. olejowanie na odżywkę).


Ostatnio przy okazji zrobienia oleju DIY z henną i kozieradką (klik) postanowiłam zrobić dwie mieszanki: odżywkę przed myciem włosów (pisałam o niej tutaj) oraz bardziej przypominającą typowe olejowanie – olejową maskę.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Maska ożywiająca kolor do włosów brązowych raz jeszcze:-)

Nawiązując do wcześniejszej recenzji maseczki Marion ożywiającej kolor do włosów brązowych, dziś chciałabym przedstawić Wam pewną modyfikację tej maseczki. Maseczka sama w sobie wzbudziła we mnie szereg pozytywnych wrażeń (recenzja tutaj), jednak mam do niej kilka zastrzeżeń, głównie odnoszących się do jej wydajności i pewnych trudności z nakładaniem. Otóż jak już wspominałam przy okazji recenzji maska nie jest zbytnio wydajna (na moje włosy muszę nałożyć trzy standardowe porcje). Jako, że maseczka jest tania (3 zł za opakowanie zawierające dwie porcje), nie miałabym zastrzeżeń do jej wydajności, ale niestety jest to kosmetyk trudnodostępny stacjonarnie, dlatego mając tylko kilka opakowań wolę oszczędzać.

Maseczkę trochę trudno się nakłada na włosy, szczególnie osuszone ręcznikiem, ze względu na jej gęstość. Łącząc przyjemne z pożytecznym postanowiłam więc maseczkę nieco rozcieńczyć, by była wydajniejsza, łatwiejsza w nakładaniu, ale nie słabsza w działaniu. Za najefektywniejszy dodatek do tej maseczki uznałam kawę.

czwartek, 19 lutego 2015

Sól Epsom – doda objętości i wzmocni włosy

Sól Epsom jest niezwykle wszechstronnym produktem. O jej właściwościach prozdrowotnych i zastosowaniu w pielęgnacji ciała pisałam tutaj. Dziś czas na zastosowanie soli Epsom w pielęgnacji włosów. A wierzcie mi, warto ją stosować:-)

Sól Epsom dla włosów


środa, 11 lutego 2015

Tran zewnętrznie – czyli nawilżanie skóry i wygładzanie włosów

O tym, że tran stosowany jako suplement diety jest nieoceniony pisałam już dość dawno temu.
W małym skrócie przypomnę Wam efekty picia tranu:-) Tran wzmacnia odporność organizmu, usprawnia pracę mózgu, wzmacnia włosy i poprawia stan skóry. Dlatego zdecydowanie warto po niego sięgać.

Zainteresowanych odsyłam do wcześniejszego wpisu na temat tranu (klik).
Dotychczas łykałam tran w kapsułkach, teraz jednak postanowiłam tran pić. Nie jest to żaden smakowy rarytas, ale można się do niego przyzwyczaić (choć początek był dla mnie trudny…). W związku z tym, że nabyłam w aptece od razu dwie butelki tranu, postanowiłam wykorzystać ten olej także do pielęgnacji twarzy i włosów. Mimo początkowych obaw przyznam, że tran także w tej odsłonie spisuje się świetnie:-)

niedziela, 16 lutego 2014

Baaardzo odżywcza maseczka na włosy:-)

Dziś mam dla Was kolejny przepis na naturalną odżywczą maskę na włosy. Polecam ją szczególnie w przypadku włosów bez połysku, przesuszonych i łamliwych.




Co będzie potrzebne?


Banany – zawierają potas, wapń, fosfor, fluor, magnez oraz witaminy C, B1, B2, B12, A, E i D. Nadają włosom piękny wygląd, sprężystość i połysk. Nawilżają i wzmacniają.


Olejek kokosowy – zawiera dużą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych (ok. 90%), witaminy B1, B2, B3, B6, C, E, kwas foliowy, a także potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor i cynk. Doskonale pielęgnuje włosy, zapewnia ich odbudowę i ochronę oraz usuwa łupież. Jest idealny
dla osób, które mają suche, zniszczone włosy, ze skłonnością do rozdwojonych końcówek.


Oliwa z oliwek – zawiera około 72% kwasu oleinowego, który jest tłuszczem jednonienasyconym,
jest także bogata w witaminy A, E, D oraz K. Na włosy działa regenerująco, nawilżająco i nabłyszczająco. Wspomaga walkę z łupieżem.


Miód – zawiera witaminy z grupy B, a także witaminy A, C i K oraz ok. 30 składników mineralnych. Najważniejsze z nich to żelazo, mangan, kobalt i magnez. Szczególnie cenne jest żelazo. 
Przywraca włosom połysk, nawilża regeneruje i wygładza.


Przepis:

dwa dojrzałe banany
1 łyżka oleju kokosowego
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka miodu

Wszystkie składniki dokładnie łączymy z pomocą miksera, tak by powstała bardzo gładka masa bez żadnych grudek (jeśli zostaną grudki to będzie je ciężko potem wypłukać z włosów). Maseczkę nakładamy na włosy na 30min (można nawet na godzinę). Po tym czasie dokładnie płuczemy włosy
i myjemy delikatnym szamponem.


Efekty


Maseczka głęboko nawilża i odżywia włosy. Dzięki niej włosy są bardzo gładkie i błyszczące. Przypomina mi ona działanie maski bananowej Scandic, którą bardzo lubię, chociaż maseczka domowej roboty działa intensywniej. Poza tym maseczka ma bardzo słodki bananowy zapach,
który wprost uwielbiam:-) Regularne stosowanie maseczki pomaga odbudować zniszczone włosy przywracając im zdrowie i blask.


sobota, 18 stycznia 2014

Naturalny nawilżacz włosów:-)

Kiedy włosy stają się bardziej suche i podatne na zniszczenia warto sięgnąć po naturalne sposoby ich regeneracji i nawilżania. Dla mnie niezawodnym sposobem walki z suchością włosów jest maseczka z jogurtem naturalnym.


Jogurt naturalny zawiera od 0,7 do 1,1 procent kwasu mlekowego, białko, wapń, cynk, potas
i magnez. Bogaty jest w witaminy B1, B2, B6 i B12. Najlepszy jest oczywiście jogurt nieodtłuszczony.


Można go stosować na wiele sposobów zarówno w pielęgnacji włosów jak i skóry.

Jogurt naturalny ma silne właściwości nawilżające, łagodzi występowanie wyprysków, odświeża,
ma właściwości antybakteryjne i antygrzybiczne. Nadaje się do pielęgnacji nawet wrażliwej cery. Dobrze sprawdza się także w przypadku poparzeń słonecznych i ukąszeń owadów – szybko chłodzi
i łagodzi podrażnienie skóry.

Na włosy także działa bardzo pozytywnie: nawilża, wzmacnia i wygładza. Dzięki niemu stają się miękkie i puszyste.

Jak stosować?

Jogurt można łączyć z różnymi składnikami, szczególnie dobrze sprawdza się łączenie go z olejami
i miodem. Oto kilka przepisów:

  • jogurt solo można nakładać zarówno na skórę jak i włosy
Po oczyszczeniu skóry nakładamy jogurt naturalny i pozostawimy taką maseczkę przez 15 minut,
po tym czasie spłukujemy chłodną wodą.

W przypadku włosów kolejność jest odwrotna – najpierw nakładamy na włosy jogurt, trzymamy
pod folią i turbanem przez 20-30 minut, po tym czasie zmywamy ciepłą wodą i myjemy włosy delikatnym szamponem.

  • jogurt z sokiem z cytryny można połączyć w przypadku problemów z łupieżem 
Sok z jednej cytryny należy połączyć z 4 łyżkami jogurtu naturalnego. Mieszankę wmasowujemy
w skórę głowy i włosy, po 20 minutach myjemy włosy.

Skalp będzie dobrze oczyszczony i odświeżony.

  • maseczka nawilżająco – odżywcza idealnie sprawdzi się na przesuszonych włosach 
Mały jogurt naturalny łączymy z ulubionym olejem do włosów (ja najczęściej dodaję łyżkę oleju migdałowego oraz po łyżeczce kokosowego i rycynowego) i dużą łyżką miodu.
Maseczkę nakładamy na włosy na min. 30 minut, po tym czasie zmywamy całość ciepłą wodą
i myjemy włosy szamponem.

Dzięki tej maseczce włosy są bardzo dobrze nawilżone, odżywione, miękkie i błyszczące.

*********


Powyżej przedstawiłam Wam tylko trzy sposoby pielęgnacji z użyciem jogurtu naturalnego, jednak możliwości są praktycznie nieograniczone:-) Możecie np. łączyć go z awokado, bananem czy kakao – wszystkie chwyty dozwolone;-)

czwartek, 8 sierpnia 2013

Maseczka odżywcza

Po „krótkiej” nieobecności spowodowanej kompletnym brakiem czasu, przychodzę do Was
z przepisem na odżywczą maseczkę z rumem i jajkiem w roli głównej;-) Nie jestem zwolenniczką stosowania rumu w kuchni, ale całkiem prawdopodobne, że stanę się jego zwolenniczką
w pielęgnacji włosów. Większość Włosomaniaczek nawet nie chce słyszeć o nakładaniu alkoholu
na włosy, ja tymczasem się przed nim nie wzbraniam. Wszystko zależy od tego jakie mamy włosy, jaki alkohol jest godny uwagi i w jakiej ilości go użyjemy. Jedno jest pewne: moje włosy nie mają
nic przeciwko nakładaniu na nie rumu;-)



Parę słów o składnikach maseczki:

Rum – wytwarzany jest ze sfermentowanego soku trzciny cukrowej – wzmacnia i odżywia włosy

Jajko – zawiera lecytynę odżywiającą włosy, albuminę oraz szereg witamin – A, D, E, B1, B2 i B6.

Olej migdałowy – zawiera głównie kwasy oleinowy (60-70%) i linolowy (20-30%), sporo witamin:
A, B1, B2, B6, D, E i składników mineralnych; Olej ten można właściwie zastąpić innym wartościowym olejem, ale u mnie ten sprawdza się najlepiej.


Sposób przygotowania

Składniki:

3 całe jajka
1,5 łyżki rumu
1 łyżka oleju migdałowego

Jajka z rumem ubiłam krótko mikserem na gładką masę. Następnie dodałam także olejek i jeszcze przez chwilę ubijałam, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Gotowa maseczka przypomina wyglądem rozrzedzony kogel-mogel;-)



Maseczkę nakładałam na suche włosy i trzymałam na włosach przez 15 minut. Po tym czasie dokładnie zmyłam ją chłodną wodą i umyłam włosy delikatnym szamponem.
Żeby zaobserwować dokładne działanie maseczki, po umyciu włosów nie nakładałam już
na nie odżywki.


Efekty

Włosy po zastosowaniu tej maseczki są wyjątkowo miękkie, lekkie i bardzo puszyste. W porównaniu do ciężkich gotowych masek, które zwykle „dociążają” i wygładzają włosy, ta maseczka jest bardzo miłą odmianą:-) Włosy są odżywione i pełne naturalnego blasku.

Efekt jaki udało mi się osiągnąć po użyciu tej maseczki bardzo mi się spodobał. Jednak szczególnie w sezonie letnim włosy potrzebują dodatkowego nawilżenia, dlatego następnym razem po zmyciu maski zamierzam nałożyć na chwilę odżywkę lub maskę typowo nawilżającą.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Miód – odżywianie i nabłyszczanie włosów w jednym


Większość z nas postrzega miód jako wyjątkowo lepką substancję, którą raczej niechętnie nałożyłybyśmy na włosy. Tymczasem okazuje się, że miód łatwo spłukuje się z włosów, jego aplikacja na wilgotne włosy jest bardzo łatwa,
a działanie pielęgnacyjne wręcz nieocenione;-)



Co dobrego znajdziemy w miodzie i jakie jest jego działanie?

Miód zawiera glukozę, fruktozę, kwasy organiczne między innymi jabłkowy, cytrynowy, winowy i mlekowy, ponadto białka i aminokwasy. Znajdziemy w nim witaminy A, C i K oraz witaminy z grupy B. Jest on także źródłem składników mineralnych, z których najważniejsze to: żelazo, mangan, kobalt i magnez.


Miód jest doskonałym naturalnym specyfikiem pielęgnującym włosy. Szczególnie polecany jest do włosów zniszczonych, słabych, łamliwych i przesuszonych. Jest on naturalną substancją zatrzymującą wilgoć, dlatego dba
o odpowiedni poziom nawilżenia naszych włosów. Przywraca włosom połysk, wzmacnia je i wygładza. Miód posiada także właściwości antybiotyczne, hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów, dlatego wspomaga walkę z łupieżem.

Warto więc sięgać po niego regularnie np. wzbogacając nim maski domowej roboty lub stosując płukankę miodowo-octową.



Ciekawe przepisy na wykorzystanie miodu w pielęgnacji włosów:



Cudownie nawilża włosy i sprawia, że stają się wyjątkowo miękkie:-)


2. Płukanka zmiękczająca włosy:

Łyżkę miodu rozpuścić w 0,5 litra ciepłej wody. Dodać łyżkę octu jabłkowego. Stosować do ostatniego płukania włosów.

Płukanka sprawia, że włosy są bardzo miękkie i pięknie błyszczą.


3. Maseczka hamująca wypadanie włosów:

Połączyć ćwierć szklanki soku z aloesu i ćwierć szklanki soku z cytryny, do tego dodać łyżkę miodu. Mieszankę wetrzeć w skórę głowy. Po 30 minutach dokładnie spłukać.


4. Płukanka delikatnie rozjaśniająca:

Łyżkę miodu należy rozpuścić w litrze ciepłej wody z dodatkiem cytryny. Stosować do ostatniego płukania włosów.


Osobiście najbardziej lubię stosować miód w formie płukanki i maseczki (z olejami i żółtkiem), ale sposobów
na wzbogacenie domowej pielęgnacji włosów miodem jest sporo i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie;-)


czwartek, 18 kwietnia 2013

Siemię lniane – cudo na piękne włosy;-)


Właściwości siemienia lnianego są mi znane już od kilku lat i kiedyś nawet piłam je regularnie przez kilka miesięcy. Jednak nigdy dotąd nie zdarzyło mi się użyć ziaren lnu w formie maseczki na włosy. Ostatnio postanowiłam się zrehabilitować i nadrobić te zaległości:-) Teraz widzę, jak świetną, tanią i bardzo łatwą w przygotowaniu maseczkę miałam pod ręką i żałuję, że nie wypróbowałam jej wcześniej. No ale lepiej późno niż wcale;-)



Siemię lniane bogate jest w witaminy i składniki mineralne. A w szczególności: wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT), witamina E, witaminy z grupy B oraz magnez, wapń, żelazo i cynk.

Maseczka z siemienia lnianego to remedium na zniszczone, przesuszone i pozbawione blasku włosy.


Przygotowanie żelu lnianego:

Do szklanki wody dodałam dwie łyżki nasion lnu. Całość gotowałam na małym ogniu przez kilka minut, aż utworzyła się żelowa konsystencja. Po ostygnięciu mieszaniny przecedziłam żel przez podkolanówkę - ma idealną siateczkę,
przez którą łatwo przecisnąć żel i zatrzymać wszystkie ziarenka. W tej roli także dobrze sprawdzi się np. luźno tkane lniane płótno lub bardzo drobne sitko.



Tak otrzymany żel nałożyłam na umyte i osuszone ręcznikiem włosy, owinęłam folią i ręcznikiem. Zmyłam po 30min. Trzeba jednak uważać, żeby bardzo dokładnie wypłukać żel z włosów.


Efekty

Włosy po tej maseczce były bardzo łatwe do rozczesania i ładnie się układały. Żel idealnie nawilżył moje włosy
i sprawił, że były pięknie błyszczące i idealnie wygładzone, a przy tym w ogóle nieobciążone. Aż miałam ochotę ciągle ich dotykać;-)

Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem działania tej maseczki na moich włosach i jestem przekonana, że będę ją stosować regularnie;-)

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Bomba odżywcza dla włosów - czyli maseczka domowej roboty

Wiosna już prawie za pasem, warto więc odżywić i wzmocnić nasze włosy, które przez kilka ostatnich miesięcy były skrywane pod czapką i narażone na mrozy. Ponieważ właśnie w okresie wiosennym często borykamy się z problemem nadmiernego wypadania włosów to jest to bardzo dobry czas na wszelakie kuracje wzmacniające. Starajmy się więc dobrze odżywiać i wspomagać włosy od wewnątrz np. pijąc napar z pokrzywy (lub skrzypokrzywę) czy zażywając dodatkowe suplementy. Warto też sięgnąć po wcierki do skóry głowy, które dodatkowo wspomogą wzrost włosów
i pomogą zahamować ich wypadanie. Ja postanowiłam wiosenną pielęgnację włosów wzbogacić dodatkowo
o intensywnie odżywczą maseczkę domowej roboty, która nie tylko poprawia stan włosów, ale także wzmacnia ich cebulki.


Składniki:

3 żółtka
1,5 łyżki oleju kokosowego
1,5 łyżki oleju migdałowego
1 łyżeczka oleju rycynowego
3 łyżki miodu
1 łyżka soku z cytryny

Maseczkę nakładałam na suche włosy, ale wydaje mi się, że znacznie lepszym sposobem byłoby nakładanie jej
na wilgotne włosy (niestety miód bardzo skleja suche włosy, co utrudnia aplikację, ale w przypadku mokrych włosów tego problemu nie powinno być).
Mieszankę trzymałam na głowie pod foliowym czepkiem i ręcznikiem przez godzinę. Po upływie tego czasu, włosy umyłam szamponem i na moment nałożyłam odżywkę.


Dlaczego wybrałam właśnie takie składniki?

Olej migdałowy - zawiera głównie kwasy: oleinowy (60-70%) i linolowy (20-30%), sporo witamin: A, B1, B2, B6, D, E i składników mineralnych.
Olej migdałowy bardzo dobrze sprawdza się w pielęgnacji włosów matowych, suchych i zniszczonych.
Dzięki niemu odzyskają witalność i blask. Polecany jest szczególnie dla włosów średnioporowatych, choć i u innych typów może się bardzo dobrze sprawdzić.

Olej kokosowy - zawiera dużą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych (ok. 90%), w tym: około 44% kwasu laurynowego, do 18% kwasu mirystynowego, 11% kwasu palmitynowego, od 5 do 11% kwasu kaprylowego,
od 4 do 9% kwasu kaprynowego, 6% kwasu stearynowego, około 7% kwasu oleinowego, 2% kwasu linolowego
i od 0,5 do 1,5% kwasu kapronowego. Zawiera witaminy B1, B2, B3, B6, C, E, kwas foliowy, a także potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor i cynk.
Olej kokosowy polecany jest szczególnie do pielęgnacji włosów. Nakładany na włosy doskonale je pielęgnuje, zapewnia ich odbudowę i ochronę oraz usuwa łupież. Jest idealny dla osób, które mają suche, zniszczone włosy, ze skłonnością do rozdwojonych końcówek.

Olej rycynowy - wykazuje wysokie powinowactwo do keratyny – głównego budulca włosów. Wzmacnia włosy, zmniejsza ich wypadanie, nabłyszcza, regeneruje i chroni je przed niszczącym działaniem czynników zewnętrznych.

Żółtko - to przede wszystkim źródło protein, czyli budulca włosów. Zawiera witaminy A i E, D, PP
oraz witaminy z grupy B (m.in. kwas foliowy), jest też cennym źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, wapnia, cynku, potasu, fosforu, magnezu oraz sodu. W żółtku znajdują się także spore ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Miód - zawiera witaminy z grupy B, a także witaminy A, C i K oraz ok. 30 składników mineralnych. Najważniejsze z nich to żelazo, mangan, kobalt i magnez. Szczególnie cenne jest żelazo - przywraca połysk, nawilża regeneruje, wygładza.

Cytryna - wygładza włosy, dodaje blasku i wzmacnia ich elastyczność. Zawiera witaminy A, B1, B2, B3
oraz spore ilości witaminy C.

Olej migdałowy i kokosowy to jedne z najlepszych olei dla moich włosów, dlatego właśnie je dodałam do maseczki,
ale jeśli ktoś ma włosy wysokoporowate to lepiej mógłby się sprawdzić olej lniany czy z pestek winogron. Jeśli chodzi
o olej kokosowy to ja użyłam Vatiki, bo taki akurat miałam pod ręką, ale równie dobrze sprawdziłby się czysty olej kokosowy.

Efekty:

Włosy są po tej maseczce bardzo miękkie, sypkie, gładkie i dobrze się układają.
Do tego pięknie błyszczą i są dobrze nawilżone oraz łatwe do rozczesania.

Efekt na tyle mi się spodobał, że zrobiłam trochę zdjęć moich włosów po użyciu tej maseczki:



Zdecydowanie muszę częściej wykonywać taką maseczkę, np. raz w tygodniu. Zastanawiam się także nad dodaniem
do tej maseczki owocu awokado albo siemienia lnianego. Gdy wypróbuję nowe kombinacje to na pewno zdam Wam relację z rezultatów;-)

wtorek, 25 września 2012

Coś dla blondynek
– naturalne rozjaśnianie włosów


Od kilku lat interesuję się naturalną pielęgnacją. Co więcej, całe moje włosomaniactwo zaczęło się
od przeczytania książki na temat cudownych właściwości ziół. I choć od tamtego czasu moja pielęgnacja włosów znacznie ewoluowała, to nie zapomniałam o tym, że w naturze drzemie wielka moc. Dlatego
też bardzo lubię różnego rodzaju naturalne sposoby pielęgnacji. 

Jak pisałam w jednym z ostatnich postów, próbowałam niedawno przyciemnić włosy z pomocą kory dębu. Tym razem chciałabym przekazać Wam (szczególnie jasnowłosym dziewczynom) kilka możliwości naturalnego rozjaśnienie włosów. Szczerze mówiąc moje początkowe założenie przy tworzeniu bloga było takie, że będę pisać tylko o tym, co sama testowałam na moich włosach. Nie chciałam więc pisać
o pielęgnacji włosów koloru blond, ponieważ moje są brązowe i nie zamierzam ich rozjaśniać. Jednak ponieważ Nadzieja pytała mnie o płukanki rozjaśniające włosy, postanowiłam zmienić zdanie i podzielić się swoją wiedzą.


Poniżej przedstawiam trochę przepisów na naturalne rozjaśnianie włosów. Jednak z góry zastrzegam,
że żadnego z nich nie testowałam, więc nie mogę się wypowiedzieć odnośnie ich skuteczności.
W związku z tym mam propozycję dla dziewczyn, które wypróbują któryś z zamieszczonych przeze mnie sposobów na rozjaśnienie włosów, aby napisały o swoich wrażeniach w komentarzach. Wasze opinie
z pewnością będą pomocne innym blondynkom:-)


Płukanki:

Płukanka rumiankowa

Zaparzyć pod przykryciem 2 torebki herbaty rumiankowej w litrze wody. Gdy ostygnie, używać
do ostatniego płukania włosów.



Płukanka cytrynowa

Nie tylko ma właściwości rozjaśniające włosy, ale także pomaga przywrócić im naturalne kwaśne pH, dzięki czemu domyka łuski włosów i w efekcie włosy będą błyszczeć.
Do litra letniej wody należy dodać 2-3 łyżki soku z cytryny. Używać do ostatniego płukania włosów.


Płukanka cytrynowo – rumiankowa

Zagotować litr wody, zalać nim 4 torebki rumianku, pozostawić pod przykryciem do przestygnięcia. Następnie wyjąć torebki rumianku i dodać do naparu sok z dwóch cytryn. Płukać włosy po umyciu.
Aby wzmocnić efekt, można po przepłukaniu włosów przygotowanym płynem, należy owinąć głowę folią spożywczą i potem ręcznikiem. Pozostawić na 30min do godziny. Nie spłukiwać.


Płukanka z dziewanną pomoże rozjaśnić włosy.

Składniki: 0,5 szklanki suszonych kwiatów rumianku, 2 duże łyżki suszonych kwiatów dziewanny,
2 szklanki wody, łyżkę wody z kwiatów pomarańczy, sok wyciśnięty z polowy cytryny.

Pomarańczową wodę kwiatową można kupić w drogerii. Dzięki niej włosy będą pięknie pachnąć.
Przygotowanie: Zagotować wodę, wrzucić do wrzątku kwiaty rumianku i dziewanny. Często mieszając, gotować wywar na wolnym ogniu przez ok. pół godziny. Następnie  należy przykryć go pokrywką
i odstawić na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed użyciem płukanki wycisnąć z ziół resztki płynu, odcedzić roztwór i dolać do niego sok z cytryny  oraz wodę z kwiatów pomarańczy.
Tak przygotowanym płynem płukać włosy kilka razy (najlepiej do wanny włożyć miskę, do której będzie spływać płyn z włosów, by potem wykorzystać go do kolejnego płukania).


Płukanka piwna

Szklankę wygazowanego piwa dodać do litra ciepłej wody. Po umyciu włosów, wypłukać włosy
tak przygotowanym płynem, pozostawić na włosach 15-20min pod czepkiem, następnie spłukać.


Wywar z łusek cebuli – na złote refleksy

Garść łusek gotować 20 min w 300ml wody. Ostawić pod przykryciem na 30 min. Po przecedzeniu dodać łyżkę gliceryny. Smarować płynem włosy codziennie, aż do uzyskania złotego odcienia.

Płyn chmielowo – rumiankowy na wypadanie włosów

Do jego zrobienia potrzebne będą: 1 litr wody, garść szyszek chmielu, 2 saszetki rumianku lub łyżka rumiankowego suszu.
Chmiel i rumianek zalewamy wrzątkiem i przykrywamy na 20 minut. Połowę płynu wcieramy we włosy
na 15 minut przed myciem głowy. Druga połowę dodajemy do wody, która na końcu płuczemy włosy.


Maseczki:

Maseczka odżywczo – dekoloryzująca do włosów

Potrzebne składniki: 1 opakowanie drożdży, 2-3 łyżeczki miodu wielokwiatowego, łyżeczka soku
z cytryny.
Ze wszystkich składników robimy papkę i wieczorem przed snem nakładamy dokładnie na włosy, lekko wmasowując. Zakładamy szczelny foliowy czepek i owijamy głowę chustą. Rano maseczkę zmywamy ciepłą wodą i myjemy włosy. 

Miód – odżywia i rozjaśnia włosy

Wystarczy regularnie nakładać na włosy maseczkę z dodatkiem łyżeczki miodu


Rabarbarowa maseczka

Około pół szklanki mielonego korzenia rabarbaru wymieszać z sokiem z jednej cytryny i łyżką oleju. Następnie dodać odrobinę gorącej wody, tak aby uzyskać papkę. Na umyte włosy nałożyć maseczkę
i owinąć folią i ręcznikiem. Pozostawić na około 30 min. Następnie dokładnie spłukać wodą.


Często w tego typu przepisach spotyka się propozycję suszenia włosów na słońcu (np. po płukankach). Ja jednak nie jestem co do takiego sposobu przekonana. Z pewnością słońce pomoże rozjaśnić włosy, jednak kosztem ich powolnego niszczenia. Podobnie ma się rzecz z rozjaśnieniem włosów po lecie
– promieniowanie UV wysusza włosy i niszczy ich naturalny barwnik – melaninę. Dlatego też odradzam suszenie włosów na słońcu.

I to byłoby na tyle:-) Zapraszam więc zwolenniczki naturalnego rozjaśniania włosów do testowania podanych przepisów i komentowania:-)