środa, 11 września 2013

Olejek do włosów Sesa


Od producenta: Ajurwedyjski środek powstrzymujący wypadanie włosów. Stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych
i długich włosów. Eliminuje łupież. Receptura olejku pochodzi
ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków.
Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje, że włosy stają się lśniące i zdrowe, a cebulki doskonale odżywione. Olejek jest odpowiedni do wszelkiego rodzaju włosów.



Skład: Bhringraj (Eclipta alba) 3,oo% w/v, Brahmi (Saraswathi) (Centella asiatica) 1,00% w/v, Chameli Pan(Chetika) (Jasminum officinale) 1,00% w/v, Chanothi (Krishnala) (Abrus precatorius) 0.50% w/v, Dhaturo(Mahamohi) (Datura metel) 2,00% w/v, Elaychi (Sukshma) (Elettaria cardamomum) 0,50w/v, Nlli patta (kalkeshi) (Indigofera tinctoria) 1,00% w/v, Indravama (Gavakshi) (Citrullus colocynthis) 1,00% w/v, Jatamansi (Tapasvini) (Nardostachys jatamansi) 0.50% w/v, Karanj Beej (Chirbilvak) (pongamia glabra) 0.50% w/v, Neem Beej (paribhadra) (Azadirachta Indica) 0.50% w/v, Mahendi Pan (Henna) (Lawsonia alba) 0.50% w/v, Mandur (Sinhan) (Ferri peroxi dumrubrum) 4,00% w/v, Rasot (Rasgarbh) (Berberis aristala) 0.50% w/v, Trifala 3,00% w/v, Akkal kara (Anacyclus pyrethrum) 0.50% w/v, Vacha (Jatila) (Aconus Calamus) 0.50% w/v, Yashti Madhu (Mulethi) (Glycyrrhiza glabra) 0.50% w/v,

PROCESSED AS PER TAIL PAK VIDHI WITH MILK 10% v/v, Wheat Germ Oil (Triticum aestivum) 1,00% ,Lemon Oil (Citrus medica) 1,00% v/v, Nilibhrungandi Oil 8,00% v/v, Til Oil (Sesamum indicum) 25,00% v/v, Sugandhit Dravya 2,00% v/v, Coconut Oil QS to 100% v/v, Colour : Quinazarine Green SS

Znajdziemy tu 
bardzo wartościowe dla włosów rośliny, m.in.:

Bhringraj – „Władca włosów”  - wspomaga i stymuluje porost włosów. Zapobiega przedwczesnemu łysieniu oraz pomaga zregenerować uszkodzone słońcem i farbowaniem włosy.
Brahmi – działa silnie antyseptycznie i przeciwzapalnie, leczy problemy skórne, wzmacnia włosy
i przeciwdziała ich nadmiernemu wypadaniu
Jaśmin lekarski – działa antyseptycznie, wspomaga leczenie chorób skórnych
Mandur – zapobiega przedwczesnemu siwieniu i wypadaniu włosów
Pozostałe zioła także wzmacniają włosy, przeciwdziałają ich nadmiernemu wypadaniu i dbają o zdrowie skóry głowy.

Oleje zawarte w Sesie także są bardzo istotne
dla zdrowia skóry głowy i włosów:

Olej z kiełków pszenicydziała regenerująco, przeciwzapalnie i nawilżająco, wzmacnia i odbudowuje zniszczone włosy
Olejek cytrynowy – działa przeciwbakteryjnie, antyseptycznie i ujędrniająco
Olej Nilibhrungandi – wspomaga porost włosów
Olej sezamowy – jest bogaty w: wapń, miedź, magnez, żelazo, cynk, fosfor, potas i witaminy.
Ma właściwości tonujące, regenerujące, nawilżające, przeciwzapalne, rozgrzewające, oczyszczające, reguluje pracę gruczołów łojowych, zwalcza wolne rodniki, eliminuje szkodliwe działanie promieni UV.
Olej kokosowy – pielęgnuje włosy i odbudowuje je; usuwa łupież i leczy inne problemy skórne
************

Opakowanie: Dość poręczne, choć dozownik jest zdecydowanie zbyt duży.

Zapach: Intensywny, kojarzy mi się ze sztucznym aromatem cytrynowo – ziołowym. Niestety drażni moje zmysły, ale jestem w stanie go ścierpieć od czasu do czasu.

Konsystencja: Bardzo przypomina olej kokosowy, na którym bazuje. Olejek ma stałą konsystencję, po podgrzaniu staje się płynny. Kolor: zielonkawy.

Wydajność: Całkiem niezła. Stosuję go głównie w formie wcierki, czyli na skórę głowy i mała buteleczka wystarcza na jakieś 3 miesiące (raz lub dwa razy w tygodniu).

Cena i dostępność: 25zł/90ml lub 45zł/180ml  Olejek można zakupić między innymi w sklepach internetowych (np. Magiczne Indie)


Efekty:

Musze przyznać, że olejek Sesa faktycznie ogranicza wypadanie włosów. Zauważyłam to szczególnie na początku użytkowania (dwa razy w tygodniu – efekty pojawiły się mniej więcej po 3 tygodniach). Szczerze mówiąc byłam zaskoczona:-) Do tej pory żadna wcierka nie zmniejszyła u mnie wypadania w takim stopniu jak Sesa. Oczywiście olejek nie zahamował wypadania całkowicie, ale znacząco je ograniczył, co jest dla mnie naprawdę miłą niespodzianką.

Przyspieszonego porostu włosów nie zauważyłam, ale za to pojawiło się sporo baby hair, co także mnie cieszy. Skóra głowy jest dzięki regularnemu stosowaniu tego olejku zdrowa i nawilżona

Na same włosy także działa bardzo dobrze, choć w moim odczuciu porównywalnie do samego olejku kokosowego – włosy są sypkie, błyszczące. Ponieważ jednak na moich włosach lepiej sprawdza się olej migdałowy (wprost cudownie nawilża i nabłyszcza włosy) to stosowanie Sesy zwykle ograniczam do skalpu.

Podsumowując:

Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zapach olejku… Niestety odpycha mnie na tyle skutecznie,
że mimo imponujących efektów, które dzięki niemu osiągnęłam jakoś ciężko jest mi się przekonać do jego regularnego stosowania – nawet raz w tygodniu. Mimo wszystko staram się go nakładać
„od czasu do czasu”:-)

22 komentarze:

  1. mam go na swojej liście must have :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować :)
    Zapraszam do mnie http://trendykate.blogspot.com/ :*

    OdpowiedzUsuń
  3. tyle dóbr natury w jednym opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna recenzja.
    widziałam go w moim ulubionym sklepie zielarskim.
    Myślę, że gdy jesień rozpocznie się na dobre, to go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli rzeczywiście się sprawdza przy hamowaniu wypadania, to koniecznie będę musiała go wypróbować, ostatnio włosy mi lecą garściami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :/ Już nie wiem czego się łapać :/

      Usuń
  6. Zostawiałaś go na całą noc czy trzymałaś tylko godzinę/parę godzin przed umyciem włosów ? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go w szafcce i zastanawiam sie nad otwarciem :D Ale póki mam jantar stary na wypadanie to chyba poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może go kupię, bo męczy mnie ostatnio wypadanie włosów..

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak i ile nakładasz go na skalp? Ja muszę się do niego przemóc, żeby zmniejszyć wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli choć troche działa na zmniejszenie wypadania do zdecydowanie cos dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie zaczęła się nam jesień i moje włosy jak liście postanowiły także rozpocząć proces wypadania się myślę, że go wypróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sesa jeszcze nie zagościła na mojej półce, ale po Twojej recenzji chyba nie będę się spieszyć aby to zmienić. Zakupiłam ostatnio olej migdałowy, mam nadzieję że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hello, Przyłącz się do grona Polskich Blogów Kobiecych na Świecie. Znajdziesz tutaj spis blogów z różnych zakątków świata pisanych po polsku. Główne wątki to moda, uroda, gotowanie, podróże, książki i wszystkie bardzo ważne babskie sprawy Zapraszam serdecznie  KateWo
    http://polskieblogikobiecenaswiecie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest na mojej chciejliście. Zrealizuję ją pewnie za kilka lat... :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio też zauważyłam wzmożone wypadanie włosów, poczekam jeszcze trochę, może to chwilowe, ale przynajmniej będę się mogła nad nim zastanowić :)

    btw, piękne włosy!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go na "wishliście" od kilku lat, ale jeszcze nigdy nie kupiłam. Albo go nie ma, gdy robię zakupy, albo kuszę się na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  17. A masz nową czy starą wersje? Mi akurat zapach nie przeszkadza ale mojego TŻa doprowadza do migreny

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ten olejek ;) Zapach na początku mi przeszkadzał, a teraz go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja paradoksalnie lubię zapach tego olejku. Dzisiaj przytargałam go ze sklepu i mam nadzieję, że będzie mi się sprawdzał przynajmniej w takim stopniu jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, Bardzo dużo czytam na temat tego olejku. Można przeczytać dużo dobrego i złego. Miałam straszny problem z włosami. Wypadały mi, były matowe, bardzo często się plątały. Skóra głowy łuszcząca i bardzo swędząca.
    Używałam wielu preparatów różnych firm do włosów. Jestem fryzjerką i wszyscy znajomi pytali " jak to fryzjerką jesteś i nie umiesz zapanować nad tym " Byłam załamana. Płakałam ..... Włosy obcięłam 20 cm. I kupiłam olejek. Przeżyłam szok już podczas czesania. Wypadło mi mniej włosów. Nie plątały się... Są puszyste lśniące i bardzo miękkie. Skóra głowy nie swędzi, a płatki łupieżu znikły. Obecnie obserwuję jak wypadają i uważam, że dużo mniej. Dodatkowo łykam REVALID. Jestem taka szczęśliwa.

    Jeśli chodzi o olejek to na pewno na włosach suchych, matowych bez połysku - rozjaśnianych efekt będzie widoczny w większym stopniu. Polecam wszystkim załamanym......

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kupić, ale drogi i większosc recenzji, że nie wpływa na przyrost

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz:-)
Anonimowych użytkowników proszę o podpisywanie się w komentarzu.
Komentarze uznane przeze mnie za obraźliwe lub będące reklamą będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...