poniedziałek, 2 listopada 2015

Porównanie mieszanek koloryzujących Khadi
– w puszce vs. w pudełku

Tutaj pisałam o tym, że mieszanki ziołowe Khadi, które można kupić w pudełkach i te które można kupić w puszkach to produkty różnych firm. Jako, że ostatnio udało mi się użyć po raz pierwszy farby Khadi z pudełka, w końcu jestem w stanie powiedzieć coś konkretnego na temat podobieństw i różnic, które dostrzegłam korzystając z obu wersji mieszanek ziołowych Khadi w kolorze ciemnego brązu. Dotychczas spotykałam się z różnymi, nie raz wręcz skrajnymi opiniami na temat jakości obu mieszanek – jedni uważają, że Khadi w pudełku bije na głowę tą puszkową, inni zaś piszą, że mieszanki nie różnią się od siebie wcale. Gdzie leży prawda? W tym wpisie postaram się to ustalić:-) Na własnej skórze głowy i włosach testowałam obie mieszanki.


PS. Polecam zaopatrzyć się w herbatkę albo nawet przekąskę, bo wpis jest dłuuugi…;-)

Zanim przejdę do właściwego porównania obu mieszanek, chcę Was uczulić na kilka kwestii:

- koloryzacja ziołowa (henna, indygo) może przynosić różne efekty w zależności od rodzaju i kondycji włosów (to, że te mieszanki dały takie a nie inne rezultaty na moich włosach nie jest jednoznaczne z tym, że tak samo zachowałyby się na Waszych włosach);

- porównanie (mimo moich starań) nie jest całkowicie obiektywne – musiałabym mieć dwie głowy, a na każdej takie same włosy i dopiero testując w tym samym czasie obie henny oddzielnie mogłabym ocenić je całkowicie obiektywnie;-)


Moja historia hennowania:

Włosy, które koloryzowałam Khadi w puszce były niefarbowane chemicznie, ale potraktowane uprzednio ziołową mieszanką Heenara (kolor niemal całkowicie się wypłukał zanim zaczęłam stosować Khadi). Khadi w puszce zużyłam 4 opakowania w czasie ponad dwóch miesięcy (początkowo henna wypłukiwała się z moich włosów bardzo szybko). Początkowo stosowałam też dodatki.

Przy pierwszym farbowaniu dodałam łyżeczkę soli (sól wzmacnia działanie indygo i ułatwia koloryzację włosów „opornych”, ale też wysusza włosy), kolor wyszedł niemal czarny, ale szybko się wypłukał. Mieszankę trzymałam na głowie 5 godzin.

Przy drugim farbowaniu dodałam 2 łyżeczki soli. Kolor wyszedł nieco delikatniejszy. Mieszankę trzymałam na głowie 4 godziny.

Przy trzecim farbowaniu powstrzymałam się od dodatków. Henna początkowo dała kolor ciemnego brązu, ale bardzo słabo złapała odrosty (na włosach widać było różnicę po wcześniejszych próbach farbowania z dodatkiem soli). Mieszankę trzymałam na głowie 3 godziny.

Przy czwartym farbowaniu dodałam do mieszanki tylko kubek dość mocno zaparzonej kawy (bez fusów). Kolor wyszedł jakby głębszy, pohennowe włosy były w znacznie lepszej kondycji – lepsze nawilżenie, miękkość). Mieszankę trzymałam na głowie 3 godziny. Po miesiącu od koloryzacji wyglądał tak:


Takie też włosy były podstawą do dalszej koloryzacji henną Khadi w pudełku. Pierwsza koloryzacja henną z pudełka obyła się bez dodatków (bym mogła możliwie najobiektywniej porównać efekty z trzecim farbowaniem henną z puszki). Mieszankę trzymałam na głowie 3 godziny.

Kolor po trzecim myciu.

Ważne: Choć po każdym farbowaniu henna (indygo) wypłukuje się z moich włosów dość intensywnie (standardowo do czwartego mycia), to jednak nigdy nie całkowicie. Z każdym farbowaniem kolor staje się ciemniejszy i trwalszy. Ta kwestia powoduje więc niemały problem z chęcią obiektywnego porównania obu mieszanek.

Polecam także moje wcześniejsze wpisy opisujące samo farbowanie i włosy po koloryzacji. Najlepiej czytać po kolei: pierwszy, drugi, trzeci, czwarty.

Dopiero po takim przydługim wstępie przechodzimy do właściwego porównania…:-)


Tabelki porównawcze

Dla ułatwienia rozróżnienia mieszanek zaznaczam je innymi kolorami, a dodatkowo przy Khadi z pudełka stawiam znak ®, ponieważ ta firma ma zarejestrowany znak towarowy Khadi. Podstawowe porównanie opakowań znajdziecie tutaj.


CECHY
Khadi
w puszce
Khadi®
w pudełku
Wygrywa:
Podstawowe informacje
Opakowanie zestawu
Metalowa puszka z całkiem ładną szatą graficzną; puszkę można sobie zostawić i wykorzystać do przechowywania drobnych rzeczy (np. guzików)
Papierowe pudełko, estetyczne, ale nieprzydatne
Khadi w puszce
Opakowanie mieszanki
Proszek dostajemy w zwykłym foliowym, przeźroczystym woreczku
Proszek zapakowany jest w ciemnozieloną, grubą, nieprzeźroczystą folię
Khadi® w pudełku
Czepek
Słaba folia
Dobrej jakości
Khadi® w pudełku
Rękawiczki
Mocniejsze, foliowe
Bardzo słabe foliowe
Khadi w puszce
Certyfikat BDIH
brak
ma
Khadi® w pudełku
Instrukcja
Wystarczająca dla kogoś, kto już coś o hennie wie
Bardziej rozbudowana
Khadi® w pudełku
Skład
Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem).
Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem).
Składy wg. INCI są takie same
Kolor proszku
Jasnozielony
Jasnozielony
Kolory nie są identyczne, ale łudząco podobne
Cena
Ok. 35zł/150g
Ok. 30zł/100g
Khadi w puszce
Dostępność
Obecnie nawet przez Internet nie jest ona duża.
Dostępna jest w wielu sklepach internetowych, można ją także dostać stacjonarnie (w większych miastach)
Khadi® w pudełku

RAZEM
5:3 dla
Khadi®
w pudełku

Tu wygrywa mieszanka Khadi® w pudełku, choć to zależy, od tego na czym komu zależy. Mi w hennie Khadi® w pudełku najbardziej podoba się solidne, nieprzezroczyste opakowanie samego proszku, które bije na głowę byle „foliówkę” henny Khadi w puszce. Natomiast dla kilku opakowań Khadi w puszce znalazłam zastosowanie:-) Szkoda tylko, że wszystkie są takie same… Gdzieś w Internecie widziałam puszkę zawierającą indygo i miała piękne fioletowe opakowanie:-)




Po lewej Khadi z puszki, po prawej z pudełka.



CECHY
Khadi
w puszce
Khadi®
w pudełku
Wygrywa:
Aplikacja
Rozrabianie mieszanki
Trochę trudniej łączy się z wodą, trudniej pozbyć się grudek
Łatwiej się ją rozrabia, nie ma grudek
Khadi® w pudełku
Nakładanie
Typowe dla farb ziołowych, wymaga trochę „zabawy”
Typowe dla farb ziołowych, wymaga trochę „zabawy”
-
Wydajność
Zwykle zużywałam całą puszkę tj. 150g
Na jedno farbowanie paczka 100g okazała się być wystarczająca
(?)
Zmywanie
Wymaga czasu i dokładności
Wymaga czasu i dokładności
-

RAZEM
1:0 dla
Khadi®
w pudełku

Pod względem wydajności niby powinna wygrać wersja w pudełku, ale biorąc pod uwagę moje wcześniejsze doświadczenia myślę, że wydajność henny bardziej zależy od tego, jak bardzo ją rozcieńczymy (pasta o konsystencji śmietany 18% jest dla mnie idealna) oraz czy nakładamy ją na suche czy wilgotne włosy. Tak czy siak i tak wygrywa Khadi® w pudełku ze względu na łatwiejsze rozrabianie mieszanki.


CECHY
Khadi
w puszce
Khadi®
w pudełku
Wygrywa:
Kolor
Kolor po zmyciu samą wodą i wysuszeniu włosów
Bardzo ciemny, niemal czarny (w słońcu widać jednak, że to brąz).
Mam podobne spostrzeżenia odnośnie tej mieszanki.
-
Wypłukiwanie się koloru
Przy każdym farbowaniu kolor (głównie indygo) wypłukuje się do czwartego mycia włosów.
Kolor także wypłukuje się dość intensywnie i także do czwartego mycia.
-
Kolor po 4 myciu włosów
Dla mnie to taki mahoń – brąz wyraźnie wpadający w czerwień (szczególnie w słońcu).
Gdy kolor przestał się już tak zauważalnie wypłukiwać, nadal pozostał ciemny (choć oczywiście jaśniejszy niż na początku). W porównaniu z Khadi w puszcze wydaje mi się, że jest ciemniejszy.
Khadi® w pudełku
Kolor po miesiącu od farbowania
Nadal bardzo „żywy”, choć raczej średni brąz wpadający w czerwień.
(Wymaga uzupełnienia)
?
Łapanie odrostów
Raczej słabo, ale nie rzuca się to w oczy.
Tu także jest ten sam problem.
-
Schodzenie koloru
Równomierne, odrosty nie są zbyt widoczne.
Równomierne, odrosty nie są zbyt widoczne.
-

Płowienie koloru
Kolor choć się zmywa i jaśnieje, nadal pozostaje intensywny.
Kolor choć się zmywa i jaśnieje, nadal pozostaje intensywny.
-

RAZEM
1:0 dla
Khadi®
w pudełku

Jak już wcześniej wspominałam, uzyskany kolor włosów z pomocą obu mieszanek nie jest tak łatwy do ocenienia. Wydaje mi się, że pod tym względem te mieszanki są bardzo podobne. Fakt, że teraz (po czwartym myciu włosów) kolor jest ciemniejszy niż po farbowaniu henną Khadi z puszki (w mniej więcej tym samym czasie). Nie mniej jednak może to być wynik tego, że po każdym farbowaniu kolor moich włosów stawał się coraz ciemniejszy. Wydaje mi się, że najlepiej będę mogła to ocenić po miesiącu od ostatniego farbowania – wtedy będę mogła porównać kolor na zdjęciach (choć z tym różnie bywa, bo to zależy od oświetlenia…). Obie farby podobnie łapią odrosty, po czym można wnioskować, że naprawdę są do siebie bardzo podobne.



Podsumowując: W chwili obecnej jestem zdania, że działanie obu mieszanek na moich włosach jest niemal takie samo (czas pokaże czy tak jest naprawdę). Oczywiście pamiętajcie, że oceniam tutaj jedynie mieszanki w kolorze ciemnego brązu, których składy wg. INCI są takie same. Póki co zostanę przy Khadi w pudełku, bo te 100g są dla moich włosów wystarczające, a dostępność tej mieszanki jest znacznie większa niż tej z puszki.


13 komentarzy:

  1. Ja dzisiaj obejrzałam zdjęcia moich włosów i... jutro jadę po "pudełkową" khadi, jeszcze bardziej mnie do tego przekonałaś :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co z tej henny zostanie na moich włosach po miesiącu:-)

      Usuń
  2. Witam, używałam hennę Khadi zarówno w kartoniku jak i w puszce (srebrnej, oryginalna Khadi) przez ok. 4 lata. Używałam różnych odcieni - od orzechowego brązu po czyste indygo; solo i w kombinacjach. Z zastosowaniem soli, papryki, herbaty, kawy, cynamonu, cytryny. Wersji na głowie miałam naprawdę wiele ;-) i jeśli mam być szczera to nie widziałam absolutnie żadnej różnicy między jedną a drugą jeśli chodzi o rozrabianie czy konsystencję. Indygo ma to do siebie, że się wypłukuje, gdyż nie łączy się z włóknami keratyny we włosach wiec nie ma opcji by osoba z naturalnie jaśniejszymi i włosami niż bardzo ciemny brąz cieszyła się hebanową czupryną po użyciu indygo. Każdy dodatek lawsonu sprawia, że owszem kolor się utrzyma ale z mahoniowym poblaskiem właściwym dla henny. W zależności od tego, jaki kolor jest docelowym wg mojej subiektywnej opinii Khadi kryje się przy Heenarze. Zarówno pod kątem wydajności, stanu włosów jaki pozostawia po farbowaniu jak i trwałości. Mam włosy niskoporowate, oporne na wszelki zabiegi fryzjerskie. Gdyby nie to, że Heenara daje jeden kolor co prawda przy każdorazowym farbowaniu coraz intensywnieszy i głębszy jednak wciąż w tym samym odcieniu pozostała bym wierna hennie. Niestety po ostatnim użyciu Khadi w odcieniu ciemnego brązu miałam totalny przesusz, który ratowalam ok. 2 miesiące(!!) w efekcie przeszłam na koloryzację chemiczną (Loreal). Lepiej się czuję w chłodnym odcieniu bardzo ciemnego brązu, którego henna mi niestety nie da. Aczkolwiek nie wykluczam, że kiedyś do niej wrócę ;-) pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję za bardzo wyczerpującą opinię:-) Takie relacje zawsze są w cenie:-) Ja od henny w kolorze ciemnego brązu oczekuję właśnie ciemnego brązu (może być nawet bardzo ciemny, byle nie czarny). Myślę, że problem odnośnie oczekiwań kolorystycznych (na moim przykładzie) wynika nie tyle z działania samej mieszanki, ile z opisu producenta. Producent pisze, że henna Khadi da nam kolor gorzkiej czekolady o chłodnym odcieniu. Wiele osób (podobnie jak ja na początku) wyobraża sobie ten kolor jako zimny, ciemny brąz, stąd zdziwienie, że kolor jest jednak bardziej mahoniowy. Dobrze wiedzieć, że bez większego problemu można przejść na farby chemiczne, gdyby się okazało "że to jednak nie to". Rozjaśniania i tak nie planuję, więc z zielonymi włosami nie powinnam skończyć;-)

      Również pozdrawiam:-)

      Usuń
  3. Ja używam mieszanki henny czarnej i indygo zawsze w pudełeczku :) Jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie próbowałam henny (nie licząc brwi) ale to z racji tego, że chciałabym coś pokombinować z kolorem (może jakieś ombre?). Bardzo dobrze napisany post :)

    A tak przy okazji zapraszam na mój nowy blog, gdzie poruszam różne tematy, dziś o "wyimaginowanym kompleksie"
    http://brunette-in-the-city.blogspot.com/
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cięzko porównywać oryginalną khadi z podróbkową. Jakiś czas temu chciałam kupic olej khadi i prawie dałam się złapać na podróbke na allegro, ale później przeczytałam, że jednak nie są to do końca bezpieczne wyroby. Nie mają certyfikatu i niewiadomo właściwie jaka jest ich jakość...

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używałam khadi w żadnej wersji, więc nie mogę się wypowiedzieć w tej kwestii ;) ale fajnie, szczegółowo opisane wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam kiedyś Khadi ciemnego brązu w pudełku :) oprócz tego, że strasznie przesusyszłam sobie skalp to byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem mógłby rozwiązać żel z siemienia lnianego dodany do mieszanki:-)

      Usuń
  8. Świetny wpis, widać, że włożyłaś w przygotowanie sporo pracy :) gdyby nie Twoje wpisy o hennie w puszce i w kartoniku nawet nie wiedziałabym, że to dwa inne produkty. Pozdrawiam ciepło :) Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za bardzo miłe słowa:-) I również pozdrawiam:-)

      Usuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz:-)
Anonimowych użytkowników proszę o podpisywanie się w komentarzu.
Komentarze uznane przeze mnie za obraźliwe lub będące reklamą będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...