sobota, 30 marca 2013

Wesołych Świąt:-)


Z dala słychać trzask gałęzi,
to zajączek przez las pędzi.
Chociaż Wielka jest Sobota,
ciężka czeka go robota.

Z hukiem wpada do kurnika,
bierze jajka, szybko znika,
w drodze wszystkie je maluje,
z trudem tempo utrzymuje.

Z pisankami zdążyć musi
zanim z Rezurekcji wrócisz.
Potem trochę chłop odpocznie,
w ciepłym gniazdku sobie spocznie.

Miejsca długo nie zagrzeje,
coś mu się na głowę leje.
Głośno śmieje się baranek:
To już Lany Poniedziałek!


Życzę Wam zdrowych, radosnych i jak najcieplejszych Świąt:-)


wtorek, 26 marca 2013

Nie zapominajmy o masażu;-)



Większość włosomaniaczek stosuje wszelakie wcierki do skóry głowy, aby wzmocnić włosy i pobudzić je do wzrostu.
Z własnego doświadczenia wiem, że z czasem znacznie większą wagę zaczynamy przykładać do tego, co nakładamy na skórę głowy niż jak to robimy. Tymczasem okazuje się, że odpowiedni sposób nakładania preparatu połączony
z prawidłowym masażem przyniesie nam lepsze i szybsze efekty w postaci piękniejszych włosów:-)


Po co stosować masaż?

Masaż skóry głowy pomaga się zrelaksować i rozluźnić napięcie mięśni powstałe na skutek stresu. Jest bardzo pomocny jeśli cierpimy na bóle głowy, których częstą przyczyną jest silne napięcie mięśni.

Poprawia krążenie i dostarcza tlen oraz środki odżywcze do cebulek. Uszczelnia i rozszerza naczynia włosowate, sprawiając, że komórki krwi przesuwają się w stronę ścianek naczyń krwionośnych. Dzięki temu zmniejsza się wypadanie włosów, przyspiesza ich wzrost i szybszy odrost nowych włosów. Ponadto pomaga zachować zdrowie skóry głowy, a nawet zlikwidować problem łupieżu.

Masaż wspomaga także działanie preparatów stosowanych na skórę głowy. Dzięki precyzyjnemu nałożeniu kosmetyku (równomierna aplikacja bezpośrednio na skórę głowy) i wykonaniu pobudzającego masażu, preparat lepiej i szybciej
się wchłania, a substancje aktywne zawarte w kosmetyku trafiają bezpośrednio do cebulek włosów, powodując przyspieszony wzrost włosów oraz ich wzmocnienie.



Jak wykonywać masaż skóry głowy?

Masaż rozpoczynamy od łagodnych okrągłych ruchów, które rozgrzeją skórę głowy. Stopniowo zwiększamy ucisk, jednak nigdy nie naciskamy zbyt mocno.
Efektywnym sposobem wzmacniania włosów jest ich lekkie pociąganie. Unosi to skórę głowy w stosunku do czaszki
i w każdym miejscu gdzie jest to uczynione poprawia się krążenie krwi. Składniki potrzebne do odżywienia włosów
są pobierane w większych ilościach, co powoduje wzmocnienie włosów.

Sposób pierwszy:

1. Połóż na głowie szeroko rozstawione palce obu dłoni i przez kilka minut powoli przesuwaj je po skórze, przeczesując włosy.
2. Przez 2-3 minuty lekko masuj głowę całymi dłońmi, zataczając niewielkie koła. Najmocniej uciskaj miejsca
nad uszami.
3. Jeszcze raz przeczesz czuprynę szeroko rozstawionymi palcami, a potem pojedyncze kosmyki lekko pociągnij,
by poprawić ukrwienie mieszków włosowych.
4. Na zakończenie delikatnie oklep skórę głowy opuszkami palców. To pobudzi mikrokrążenie w naskórku.


Sposób drugi:

1. Stukaj delikatnie dwoma palcami od podstawy szyi w górę do linii włosów i z powrotem, jakbyś uderzała w biurko. Powtórz ten krok przynajmniej 3 razy.
2. Zastosuj lekki ucisk i kolistymi ruchami masuj opuszkami palców podstawę szyi, powoli przesuwając się w kierunku linii włosów.
3. Zwiększ tempo kolistych ruchów i nieco wzmocnij ucisk, poruszając się od podstawy szyi do linii włosów
i z powrotem.
4. Otwórz dłonie i większymi kołami przesuwaj się w kierunku czubka głowy, potem do czołowej linii włosów i w dół
do uszu.
5. Rozstaw palce, tworząc z nich grzebień o rzadkich zębach, i przeczesz włosy, delikatnie drapiąc paznokciami skórę; zacznij od podstawy szyi i przesuwaj się w kierunku linii włosów i z powrotem.
6. Owiń głowę wilgotnym, ciepłym ręcznikiem i zrelaksuj się.


Podkreślam jednak, że masaż skóry powinien być wykonywany delikatnie i cierpliwie. Nie można włosów szarpać, ciągnąć i drapać skóry głowy.


Można także stosować przyrząd do masażu (pokazany na zdjęciu poniżej), którego użytkowanie nie wymaga specjalnej techniki, za to także daje pozytywne efekty – także poprawia krążenie w skórze głowy, dotlenia cebulki i doskonale relaksuje.


Niezależnie od tego jaką technikę masażu zastosujemy, najważniejsze jest to, aby wykonywać taki masaż regularnie, bo tylko wtedy możemy oczekiwać najlepszych rezultatów w postaci mocnych, bujnych i pięknych włosów:-)

sobota, 23 marca 2013

Aktualizacja włosów - Marzec


Postanowiłam nieco zmienić schemat moich aktualizacji włosowych. Mam nadzieję, że nowa forma przypadnie Wam do gustu;-) Na czym polega zmiana? Stali bywalcy na pewno od razu ją zauważą – jest więcej zdjęć moich włosów
oraz zdjęcia i opisy kosmetyków, po które najczęściej sięgałam w tym miesiącu. Niektóre rzeczy pozostają niezmienione, na przykład zdjęcia porównawcze rozpoczynające aktualizację:-)

       
marzec                                                   luty
  
Przez ostatni miesiąc włosy urosły mi o 2 cm,  czyli od kilku miesięcy szybkość wzrostu moich włosów pozostaje
na podobnym poziomie. Jest to jednak miesiąc o tyle wyjątkowy, że wreszcie moje włosy osiągnęły długość 70 cm,
z której jestem niezmiernie dumna:-D

Standardowo moje włosy rosły jedynie 1 cm na miesiąc, a ich obecny przyrost jest zasługą różnych wspomagaczy;-) Choć przyznam, że od dłuższego czasu o wiele bardziej zależy mi na zmniejszeniu wypadania włosów niż na ich szybkim wzroście.
Przede wszystkim od kilku miesięcy piję pokrzywę, którą od prawie dwóch tygodni zastępuję skrzypokrzywą
(o której pisałam tutaj).
Od ponad dwóch miesięcy piję drożdże, chociaż jeśli chodzi o efekty, to chyba najbardziej spektakularne
były po pierwszym miesiącu kuracji (więcej tutaj i tutaj).
Dodatkowo regularnie łykam tran i od miesiąca także Vitapil, który jest dla mnie jak do tej pory jedynym, w 100% skutecznym sposobem na znaczne ograniczenie wypadania włosów, z którym ostatnio także przyszło mi się borykać.
O tym suplemencie możecie przeczytać tutaj.

Wszelkie te kuracje powoli zaczynają przynosić efekty, bo zauważyłam, że włosów leci mi mniej, choć nie jest to jeszcze stan, na którym mi zależy. Jestem jednak optymistką i myślę, że za miesiąc uda mi się zredukować wypadanie włosów do minimum;-)

Na stan ogólny włosów ostatnio nie mogę narzekać: są błyszczące, miękkie i zdrowe. Końcówki prawie wcale mi się nie rozdwajają, co także niezmiernie mnie cieszy;-)



Produkty, których używałam najczęściej:

Ponieważ chcę rzetelnie oceniać działanie kosmetyków, których używam, a włosy myję co drugi dzień, to staram się nie używać zbyt wielu kosmetyków w tym samym czasie. W związku z tym moja kolekcja kosmetyków,
których ostatnio używam nie imponuje ilością;-)


Szampony:
- Wzmacniający ze skrzypem i rozmarynem z Joanny
- Normalizujący z ekstraktem z drożdży piwnych i chmielu z Joanny (recenzja tutaj)
- Seboradin Niger do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do wypadania – stosuję go od tygodnia,
dlatego dość trudno mi się wypowiedzieć na temat jego działania, ale przypadł mi do gustu – dobrze oczyszcza włosy
i nie plącze
- Barwa, Czarna rzepa – długo przeze mnie oczekiwany szampon, ma bardzo prosty skład i bardzo dobrze oczyszcza włosy

Wcierka:
- Seboradin Niger lotion – stosuję codziennie od tygodnia, dlatego za wcześnie na ocenę, ale wiążę z nim duże nadzieje ze względu na bogactwo ekstraktów w nim zawartych oraz na fakt, że spotkałam się z wieloma bardzo pochlebnymi opiniami na temat tego kosmetyku – podobno faktycznie wzmacnia włosy, zmniejsza ich przetłuszczanie
i przyspiesza porost.



Odżywianie:
- Odżywka jajeczna z Joanny – przyjemna w użyciu, ułatwia rozczesywanie, jej lekka formuła nie obciąża włosów
- Maska z granatem i aloesem Alterra – recenzja tutaj
- Balsam Seboradin Niger – także stosuję dopiero od tygodnia; od razu spodobało mi się, że nakłada się go także
na skórę głowy – nie obciąża, włosy są lekkie, miękkie i puszyste
- Odżywka z olejkiem babassu z Isany– miałam zrobiony spory zapas zanim wycofano ją z obiegu, ale to już ostatnie moje opakowanie;-) Recenzja tutaj.


Produkty dodatkowe:
- Olejki eteryczne: cedrowy, z drzewa herbacianego i eukaliptusowy (brak na zdj.) – zwykle stosowane jako dodatek
do szamponu i w formie płukanek – odświeżają skórę głowy, zmniejszają przetłuszczanie się włosów i pięknie pachną;-)
- Zioła: tatarak, pokrzywa i skrzyp polny – stosowane w płukankach i do picia – przede wszystkim działają wzmacniająco.
- Oleje: musztardowy (recenzja) i migdałowy (recenzja) – obok kokosa to moi faworyci;-)
- Ocet jabłkowy – pisałam już o nim tutaj, dlatego nie będę się powtarzać;-) Nadaje włosom blasku, wzmacnia i usuwa resztki szamponu.



Plany na przyszły miesiąc:

Co do planów na kolejny miesiąc, to tym razem chyba nie będę planować zbyt wiele;-) Ot po prostu zamierzam kontynuować moją obecną pielęgnację, choć pewnie włączę do niej nowe kosmetyki i różne domowe eksperymenty. Może wreszcie zacznę regularnie pić siemię lniane, choć jakoś zmobilizować się nie potrafię;-P

niedziela, 17 marca 2013

Skrzypokrzywa – na ratunek wypadającym włosom



Wreszcie się zmobilizowałam i rozpoczęłam kolejną kurację wspomagającą włosy. Muszę przyznać, że do rozpoczęcia regularnego picia skrzypokrzywy zbierałam się już od dłuższego czasu i jakoś zebrać się nie mogłam. Teraz jednak, jako że mam ostatnio problem z nadmiernym wypadaniem włosów, zostałam niejako przyparta do muru i zdecydowałam się dłużej nie zwlekać.

Dlaczego skrzypokrzywa?

Skrzypokrzywa to napar będący połączeniem dwóch bardzo wartościowych dla włosów ziół, czyli skrzypu polnego i pokrzywy.
źródło zdj. http://www.zdrowa-kuchnia.com

Skrzyp polny – jest bogatym źródłem krzemu, czyli pierwiastka niezbędnego do prawidłowego wzrostu włosów,  skutecznie powstrzymuje siwienie włosów, wzmacnia kruche paznokcie i włosy, hamuje ich wypadanie oraz zwiększa odporność na grzybice i zakażenia bakteryjne. Oprócz krzemu skrzyp zawiera także flawonoidy, kwasy organiczne, saponiny, fitosterole i garbniki. Jest także źródłem witaminy C, karotenoidów i soli potasu.

Ziołolecznictwo ludowe wykorzystywało ziele skrzypu polnego do leczenia krwotoków z narządów wewnętrznych
i chorób dróg moczowych. Ziele skrzypu polnego uszczelnia naczynia krwionośne i poprawia krzepliwość krwi. Przyśpiesza przemianę materii i pomaga pozbyć się zanieczyszczeń z organizmu poprzez działanie moczopędne.
Na organizm wywiera wpływ wzmacniający, przeciwzapalny i przeciwbakteryjny. Łagodzi bóle reumatyczne
i przyśpiesza gojenie się ran.


źródło zdj. http://zdrowie.dziennik.pl

Pokrzywa – ogranicza wypadanie włosów, przyspiesza porost, wzmacnia cebulki, likwiduje łupież
i ogranicza przetłuszczanie się włosów.

Ponadto pokrzywa ma szerokie zastosowanie w ziołolecznictwie: oczyszcza krew z toksyn, cholesterolu, mocznika, chlorku sodu, a także innych substancji chemicznych, obniża poziom cukru. Napar z pokrzywy ma zastosowanie
w przypadku cukrzycy, nieżytach żołądka, jelit, bólach głowy, chorobach płuc, trądziku, alergiach. Działa moczopędnie, w związku z tym ma także zastosowanie przy obrzękach, zapaleniu dróg moczowych, kamicy nerkowej, woreczka żółciowego. Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się organizmu, zastojom żółci, plamom na skórze.

Liście pokrzywy są bogate w chlorofil, ksantofil, karoten, witaminę C, K, B2, kwas pantotenowy, garbniki i flawonoidy, oraz szereg składników mineralnych, w tym wapń, magnez, żelazo, fosfor, mangan, cynk i krzem.

Więcej o pokrzywie tutaj.


Jak przygotowuję napar?


Do garnuszka wsypuję łyżkę stołową ziela skrzypu polnego i zalewam je 300ml gorącej wody. Następnie przez 10-15 minut gotuję pod przykryciem na małym ogniu. Podczas gotowania, ze skrzypu uwalnia się cenna krzemionka, napar staje się lepszy i ciemniejszy niż w przypadku zaparzania ziela w torebkach. Po ugotowaniu skrzypu, garnek zdejmuję z gazu i dosypuję łyżkę stołową ziela pokrzywy. Całość parzę pod przykryciem 15 minut. Pokrzywy nie należy gotować.
Na koniec przecedzam napar przez lnianą ściereczkę i wypijam.


Uwaga: Pijąc pokrzywę lub też skrzypokrzywę należy pamiętać, aby zażywać dodatkowo kompleks witamin z grupy B i uzupełniać niedobory płynów (zioła te działają moczopędnie).



W oczekiwaniu na efekty:-)

Skrzypokrzywę piję od tygodnia. Kurację mam zamiar przeprowadzić przez 3 miesiące, później należy zrobić miesiąc przerwy. Nie ukrywam, że najbardziej zależy mi na tym, aby powstrzymać wypadanie włosów i głównie pod tym kątem będę oceniać skuteczność skrzypokrzywy. Pierwsze efekty spodziewam się zaobserwować po miesiącu i po tym czasie zamieszczę pierwszą relację:-)