Jak wiecie, ostatnio robię, co mogę, żeby zminimalizować wypadanie włosów jak tylko się da:-) W tym celu stosuję ostatnio duet Hair Medic – odżywkę do skóry głowy i szampon. Stałym czytelnikom mojego bloga z pewnością te produkty są znane – wspominałam o nich już kilka razy. Dziś przyszedł czas na podsumowanie półtoramiesięcznej kuracji:-)
Parę słów o produktach
Hair Medic to produkty do pielęgnacji skóry głowy i włosów ukierunkowane na walkę z problemem nadmiernego wypadania włosów. Powstałe przy użyciu nanotechnologii, a bazujące na wieloletniej tradycji medycyny chińskiej łączą w sobie mądrość medycyny ludowej z nowoczesnymi technologiami, by zmaksymalizować skuteczność walki z wypadaniem włosów.
Tonik Hair Medic
Stymuluje wzrost nowych włosów oraz przeciwdziała wypadaniu włosów. Środek działa zarówno na aktywne jak i nieaktywne mieszki włosowe, powodując znaczne pogrubienie i wzmocnienie włosów, jak również gwałtowny wzrost nowych włosów. Produkt oparty jest na ziołowych składnikach stosowanych w tradycyjnej medycynie naturalnej (analizę składu toniku przeprowadziłam tutaj), pozyskiwanych ekstrakcją na zimno przy użyciu nanotechnologii, co pozwala na zachowanie ich aktywnych właściwości.
Szampon Hair Medic
Organic Shampoo zawiera 10% stężenia organicznych substancji aktywnych zawartych w toniku; delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy, zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje odrastanie włosów, eliminuje łupież, eliminuje nadmierne serum, zmniejsza swędzenie skóry głowy, wzmacnia skórę głowy;

Stosowanie
W celu osiągnięcia najlepszych efektów, stosowałam tonik razem z szamponem. W praktyce po szampon sięgałam około 3 razy w tygodniu (co drugi dzień), a po tonik prawie każdego dnia. Tonik pachnie świeżo (wyraźnie wyczuwam mentol), ziołowo, przyjemnie:-) Szampon natomiast ma zapach obłędny – jakby malinowy:-) Oba proukty są koloru brązowego (nie barwią skóry głowy ani włosów).
Na tą chwilę tonik jest dostępny w pojemności 150 ml i jest to drogi specyfik (kosztuje ok. 390 zł), szampon natomiast występuje w dwóch pojemnościach: 85 ml (za ok. 39zł) oraz 200 ml (za ok. 69 zł). Kosmetyki można nabyć w aptekach, na allegro oraz w sklepie producenta – jeśli skorzystacie z mojego blogowego rabatu (u góry w prawej szpalcie bloga) to oszczędzicie ponad 60 zł:-)
Szampon jest dość gęsty, ma żelową konsystencję, dobrze się pieni i zmywa nawet cięższe oleje. Podczas mycia włosów tym szamponem staram się masować skórę głowy przez 2-3 minuty, by zmaksymalizować pozytywne działanie szamponu. Aplikacja toniku nie jest skomplikowana – ja po prostu rozdzielam włosy na partie i wcieram produkt w skórę głowy (co możecie zobaczyć w poniższym filmiku).
Moje wrażenia i efekty kuracji
Przyznam, że stosowanie duetu Hair Medic jest bardzo przyjemne i nieskomplikowane. Produkty nie obciążają włosów u nasady (szczególnie lecznicze wcierki bywają ciężkie). Nie odstraszają ludzi zapachem i nie pogarszają tego, jak prezentują się włosy po aplikacji – jest to istotne, ponieważ toniku nie zmywamy po aplikacji. Są to produkty wydajne – szampon 200 ml i tonik 150 ml z pewnością wystarczą na ponad dwumiesięczną kurację, kwestia „szczodrości w aplikacji”;-)
Po półtorej miesiąca regularnego stosowania produktów Hair Medic zauważam solidne wzmocnienie włosów – teraz wypada ich dziennie max 50 (liczyłam przez dwa dni;-)). Poza tym wyglądają zdrowo, są bardziej uniesione u nasady i nie przetłuszczają się zbytnio, więc mogę je myć spokojnie co 3 dni. Skóra jest niemal w idealnym stanie – w newralgicznym miejscu (na czubku głowy) czasem mnie lekko zaswędzi, ale borykam się z tym od dawna i pomaga tylko solidny peeling skóry głowy. Poza tym włosy rosną mi teraz naprawdę szybko – w marcu urosły o 2,5 cm!:-) Liczba tzw. baby hair się zwiększa, choć stopniowo. Nie mniej jednak ta śmieszna grzywka, która się pojawiać zaczęła przy kuracji biotyną, robi się coraz gęstsza i dłuższa - włoski mają już po 4-5 cm i sterczą dookoła głowy niczym aureola:-)
Podsumowując: Jestem bardzo zadowolona z kuracji i będę ją prawdopodobnie kontynuować jeszcze w kwietniu. Jako, że wiosna za pasem, teraz dodatkowo powoli zaczynam wprowadzać w życie plan znacznie zdrowszego odżywiania się:-) Początki nie są najłatwiejsze, ale w tej kwestii mam dość dużą motywację – trzymajcie kciuki:-)
Cena toniku zwala z nóg
OdpowiedzUsuńEfekty za to stawiają na nogi a nawet dodają skrzydeł:-)
UsuńFajne efekty:) Szczególnie ciekawi mnie szampon - uwielbiam malinowy zapach:)
OdpowiedzUsuńSuper efekty :)
OdpowiedzUsuńtonik jak i szampon bardzo zachęcający. Pomyslę nad tym bo i moje włosy mają problemy z wypadaniem. Na razie wcieram inną wcierkę i czekam na efekty
OdpowiedzUsuńczy rabat jeszcze działa?
OdpowiedzUsuń