Żyjemy w czasach wszechobecnych
zanieczyszczeń. Oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, spożywamy suto okraszone
pestycydami rośliny i wysokoprzetworzone jedzenie. Z zazdrością wspominamy
czasy młodości naszych dziadków i pradziadków, kiedy to środowisko ich
otaczające nie było tak skażone jak współcześnie. Dzięki temu ludziom żyło się
lepiej i byli zdrowsi. My oprócz tego, że żyjemy wśród zanieczyszczeń to
jeszcze nasz tryb życia jest dużo szybszy niż kiedyś, jesteśmy narażeni na
ciągły stres. W rezultacie funkcjonujemy z dużym potencjałem chorobotwórczym
spowodowanym zanieczyszczeniem naszego organizmu i niesprzyjającym zdrowiu
stylem życia. Mamy epokę alergii i nowotworów.
W obliczu takiego stanu rzeczy,
regularne (dwa razy w roku) oczyszczanie organizmu to nie fanaberia czy moda,
lecz konieczność.
Jeśli oczyszczanie organizmu
kojarzy Wam się z radykalną zmianą w diecie (np. spożywanie jedynie soków przez
kilka tygodni) to mam dla Was dobrą wiadomość: nie jest to jedyny sposób
oczyszczania organizmu i nie trzeba się tak męczyć (picie samych soków bywa
ryzykowne…). Wiele z nas najczęściej rezygnuje całkowicie z oczyszczania
organizmu w obawie przed silnymi efektami ubocznymi i ze względu na brak wystarczająco
silnej woli i czasu. Istnieją jednak inne, także całkowicie naturalne sposoby
oczyszczania organizmu, delikatniejsze w działaniu i wymagające mniejszych
poświęceń. Dziś właśnie na takim oczyszczaniu organizmy chciałabym się skupić,
ponieważ wychodzę z założenia, że lepiej oczyszczać organizm delikatniej i
mniejszym wysiłkiem niż wcale.