Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 lipca 2017

Dlaczego suplementacja witaminy D jest tak ważna?

Nie tylko branża modowa ma swoje trendy, światek farmaceutyczny i kosmetyczny nie są wolne od sezonowych zachwytów nad „nowo odkrytymi” substancjami. Jeśli ma się choć trochę pojęcia o zdrowiu czy naturalnej pielęgnacji urody, takie sezonowe zachwyty nad wybraną substancją wydają się nieco zabawne. Pamiętacie boom na olej kokosowy czy arganowy? Wcale nie są to oleje, które zdziałają cuda u każdego. Podobnie biotyna promowana wszędzie jako remedium na wypadanie włosów – włosy owszem wzmacnia (stosowana od wewnątrz, bo słabo przenika przez skórę), ale przyczyn wypadania włosów może być wiele (choćby stres, problemy hormonalne itd.) i nie można jednoznacznie i z pewnością stwierdzić, że biotyna na 100% pomoże. Zarówno w odżywianiu, jak i w kosmetyce, chodzi o to by do naszego organizmu dostarczać różnorodne substancje – bo cóż z tego, że będziemy łykać biotynę, jeśli na przykład będziemy mieć niedobór kwasów omega3? Włosy i tak pewnie dalej będą wypadać, a już na pewno będą suche i kruche.


Czasem jednak „farmaceutyczna moda” niesie w sobie wartość nie tylko w postaci ogromnego zysku dla wielkich koncernów. Wyraźnie rosnąca podaż suplementów diety bazujących na magnezie (którego nasze wiecznie zestresowane cywilizowane społeczeństwo zawsze potrzebuje) czy witaminie D przynosi nam jak na tacy zdrowie po prostu. I dziś właśnie zamierzam przybliżyć Wam nieco tematykę witaminy D, gdyż jej rola jest nieoceniona. Rosnąca popularność witaminy D zwiększa świadomość na temat tego, jak ważna jest to substancja zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy – i jest to jedna z lepszych wiadomości prozdrowotnych, które płyną choćby z telewizji.

czwartek, 25 sierpnia 2016

GlySkinCare Intense C serum – raz jeszcze:-)

Po bardzo pozytywnych wrażeniach ze stosowania i efektów serum z witaminą C, postanowiłam kontynuować pielęgnację. Moją pierwszą recenzję Intense C serum z GlySkinCare możecie przeczytać tutaj. Dziś czas podsumować ponad trzy miesiące kuracji:-)


czwartek, 17 października 2013

Pestki dyni – skarbnica witamin dla zdrowia
i piękna włosów

Od jakiegoś czasu staram się wzbogacać codzienną dietę o różnego rodzaju nasiona i orzechy, gdyż zawierają mnóstwo wartościowych dla zdrowia substancji. Najczęściej sięgam po pestki dyni, gdyż są one prawdziwą skarbnicą witamin i minerałów niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.


Co zawierają pestki dyni?

Zawierają wiele witamin m.in. B1, B2, B3 i B9  oraz minerałów tj. mangan, miedź, magnez, potas, fosfor, cynk czy żelazo.

1 szklanka (64 g) nasion dyni zawiera 44% zalecanego dziennego spożycia cynku, 42% magnezu, 16% manganu, 22% dziennej dawki miedzi, 17% potasu i 17% żelaza. Ponadto szklanka pestek dyni zawiera aż 20g wysokiej jakości białka.

Nasiona dyni są bardzo oleiste - zawierają prawie 38% oleju. Bogate są  w błonnik i  białko, którego maja więcej niż nasiona słonecznika. Pestki dyni zawierają też lecytynę i fitynę. Lecytyna jest korzystna do funkcjonowania układu nerwowego, podobnie jak fityna, która dodatkowo pobudza proces krwiotwórczy.

Pestki dyni możemy więc  śmiało określić naturalnym suplementem diety;-)



Warto po nie sięgać jak najczęściej, szczególnie w przypadku
problemów z:

- koncentracją
- wypadaniem włosów, łamliwością paznokci i trądzikiem
- niedoborem magnezu – nerwowość, stres
- bezsennością, nerwicą i depresją
  

Dla mnie szczególnie ważne są dwa pierwiastki, których w pestkach dyni jest pod dostatkiem: cynk
i magnez. 

Cynk – zapobiega osłabieniu włosów, uczestniczy w tworzeniu keratyny, reguluje pracę gruczołów łojowych skóry głowy.

Magnez – jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, łagodzi stres (który jest jedną z najczęstszych przyczyn nadmiernego wypadania włosów). Niestety niedobór magnezu jest moim częstym problemem.


Jakie pestki wybrać?

Ja zwykle preferuję niełuskane. Dlaczego? Ponieważ łupinka w naturalny sposób chroni ziarenko przed utratą wartości (łuskane lub mielone pestki czy ziarna narażone są na niszczący substancje odżywcze proces utleniania). Poza tym niełuskane pestki to świetny sposób na łagodzenie stresu – niektórzy obgryzają paznokcie, ja wolę podgryzać pestki dyni;-)

Jeśli już wybieramy pestki łuskane, to należy zwrócić uwagę na to, by były w nieprzeźroczystym opakowaniu.

Z czym łączyć?

Można dodawać je do sałatek, jogurtów, płatków śniadaniowych, zup czy zapiekanek.

Ja szczególnie lubię dodawać pestki dyni do musli, łącząc je z ziarnami lnu i słonecznika. Pysznie
i zdrowo;-) Świetnie sprawdzają się także jako przekąska miedzy posiłkami czy podczas oglądania filmu:-)

sobota, 13 kwietnia 2013

Napój drożdżowy – efekty po trzech miesiącach kuracji

Moja kuracja napojem drożdżowym dobiegła końca;-) Minęły już trzy miesiące codziennego picia drożdży, dlatego czas zrobić sobie przerwę.

Zainteresowanych poprzednimi podsumowaniami mojej kuracji odsyłam do pierwszej i drugiej części. Znajdziecie tam także szczegóły dotyczące przyrządzania napoju i wiele ważnych informacji.


Efekty po 3 miesiącach kuracji:

Muszę przyznać, że najlepsze efekty picia drożdży udaje się zaobserwować po pierwszym miesiącu (przynajmniej
tak było w moim przypadku). Wtedy to nastąpił przyspieszony wzrost włosów i wysyp tzw. baby hair.

Uważam jednak, że kolejne dwa miesiące wcale nie były stracone: szybkość przyrostu włosów utrzymuje się
na tym samym poziomie, czyli 2cm/miesiąc.

Nowe włoski, które wyrosły mi już po pierwszym miesiącu teraz są już całkiem długie, mają prawie 5cm i dumnie sterczą mi dookoła głowy;-)

Jeśli chodzi o ograniczenie wypadania włosów i ewentualne zmniejszenie się ich przetłuszczania to jeśli w ogóle coś
się zmieniło to raczej są to symboliczne wyniki.

Plusem także jest fakt, że moja cera wygląda coraz lepiej, choć nie miałam z nią bardzo poważnych problemów,
ot po prostu gdzieniegdzie wyskakiwały mi krostki, które niestety dość długo się goiły. Poprawa stanu cery
to z pewnością duża zasługa drożdży, choć w ostatnim miesiącu przyczyniła się do tego stanu także skrzypokrzywa.

*********

Nie wiem, czy po miesiącu przerwy powrócę do picia drożdży, ale jest to całkiem prawdopodobne, ponieważ jestem zadowolona z efektów;-)

wtorek, 12 marca 2013

Napój drożdżowy – efekty po dwóch miesiącach kuracji

Właśnie dobiegł końca drugi miesiąc mojej drożdżowej kuracji. Tak się już przyzwyczaiłam do codziennego picia drożdży, że prawie by mi umknął fakt, że pozostał mi już tylko miesiąc kuracji, po którym muszę zrobić przerwę.


Zainteresowanych odsyłam do pierwszej części, w której podałam kilka ważnych informacji odnośnie picia drożdży
i zamieściłam podsumowanie pierwszego miesiąca:
Drożdże po miesiącu kuracji


Efekty po 2 miesiącach kuracji:

Włosy urosły mi o 2cm, czyli nieco mniej niż po pierwszym miesiącu, jednak wtedy regularnie stosowałam wcierkę kozieradkową, której to przypisuję mój rekordowy przyrost włosów w poprzednim miesiącu tj. 3cm.

Najbardziej jednak jestem zadowolona z dużej ilości baby hair, które pojawiły się już po pierwszym miesiącu, a teraz już ładnie odrosły i sterczą dumnie dookoła głowy;-)

Ostatnio wydaje mi się też, że włosów wypada mi nieco mniej i że wolniej się przetłuszczają. Jednak efekty w tym kontekście są póki co raczej minimalne. Jestem ciekawa, czy za miesiąc będą lepsze;-)

Dodatkowo muszę przyznać, że cera mi się poprawiła. Wszelkich niepożądanych niespodzianek jest znacznie mniej, nawet zaskórniki stały się mniej widoczne, a skóra sprawia wrażenie bardziej promiennej, choć do ideału jej raczej daleko.



Ogólnie z efektów jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że się utrzymają.
Kolejny raport za miesiąc;-)


środa, 13 lutego 2013

Napój drożdżowy – efekty po miesiącu kuracji

Parę dni temu (dokładnie 9-tego lutego) minął pełny miesiąc mojej kuracji drożdżowej,
czas więc na małe podsumowanie:-)

Na początek podam kilka ważnych informacji dotyczących kuracji:


Dlaczego warto pić drożdże?

Drożdże zawierają cały zestaw witamin z grupy B oraz innych substancji mineralnych mających istotny wpływ na stan włosów, skóry i paznokci. Dzięki kuracji drożdżowej poprawia się stan skóry, paznokcie stają się mocne, a włosy będą odżywione, wzmocnione i przyspieszy się ich porost.


Przygotowanie napoju drożdżowego:

Drożdże piję codziennie rano. Przyrządzam je w bardzo prosty sposób: ¼ kostki drożdży piekarskich zalewam szklanką wrzącej wody (około 200ml), mieszam, aby drożdże całkiem się rozpuściły. Gdy napój przestygnie, jest gotowy do wypicia. Oczywiście można na koniec dodać do niego np. kostkę rosołową dla polepszenia smaku, jednak ja preferuję same drożdże bez żadnych dodatków.

Uwaga: Drożdże trzeba koniecznie zalać gorącą wodą lub mlekiem (o temperaturze wyższej niż 60oC), aby je zabić. Jeśli tego nie zrobimy, drożdże będą fermentować w układzie pokarmowym powodując duże problemy żołądkowe oraz pobierając z organizmu witaminy z grupy B.

Moje wrażenia:

Pijąc napój drożdżowy po raz pierwszy miałam duże opory spowodowane jego specyficznym zapachem. Jednak jak to zwykle bywa, najtrudniejszy był pierwszy łyk, potem już nie było tak źle;-) Bardzo szybko przyzwyczaiłam się do zapachu i smaku drożdży, a teraz zdecydowanie go lubię:-)

W kwestii nieprzyjemnych efektów ubocznych picia drożdży, które zaobserwowało wiele dziewczyn szczególnie na początku kuracji tj. wysyp niedoskonałości na twarzy czy problemy żołądkowe,
to ja na szczęście takowych u siebie nie zauważyłam.

Dzięki piciu drożdży dość szybko wzmocniły mi się paznokcie. Ponadto zauważyłam pojawienie się nowych włosków (tzw. baby hair) oraz przyspieszenie porostu włosów. Podczas miesięcznej kuracji włosy urosły mi o 3 cm, co jest w moim przypadku bardzo dobrym wynikiem, gdyż zwykle rosną mi około 1 cm na miesiąc. Przyspieszony porost włosów to także po części zasługa dodatkowych wspomagaczy: pokrzywy (którą piję od ponad dwóch miesięcy) oraz kozieradki (którą wcieram ponad miesiąc).

Jeśli chodzi o ograniczenie wypadania włosów, to niestety nie ma u mnie póki co w tym aspekcie specjalnej poprawy. Zmniejszenia przetłuszczania się włosów także nie zaobserwowałam.


Nie mniej jednak kurację drożdżową zamierzam kontynuować prawdopodobnie jeszcze przez dwa miesiące. Efekty wydają się być bardzo obiecujące, a dla mnie miesiąc kuracji to zdecydowanie zbyt krótki czas na to, aby zaobserwować pełne efekty kuracji.

Za miesiąc zrobię kolejne podsumowanie efektów picia drożdży:-) Jestem bardzo ciekawa czy efekty będą jeszcze lepsze niż teraz;-)

wtorek, 27 listopada 2012

Vitapil

Ostatnio zakończyłam 4-miesięczną kurację Vitapilem. Dla niektórych z Was być może wyda się to długi czas jak na testowanie suplementu, ja jednak jestem zdania, że działanie jakichś tabletek witaminowych (podobnie jak efekty zmiany diety) można na ogół zaobserwować po kwartale regularnego przyjmowania suplementu. Witaminy i minerały zawarte w tabletkach muszą najpierw uzupełnić niedobory
tych substancji w organizmie, a dopiero potem odżywiają włosy, skórę i paznokcie. Kuracja Vitapilem tylko to potwierdziła, gdyż pierwsze efekty pojawiły się u mnie dopiero po dwóch miesiącach regularnego przyjmowania tabletek.


Od producenta: Składniki Vitapilu utrzymują zdrowy wygląd włosów i skóry głowy, regulują wzrost
i wypadanie włosów, chronią mieszki włosowe przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.

Wskazania:
- nadmierne wypadanie włosów
- osłabienie struktury włosów (rozdwajanie)
- zwiększona łamliwość i kruchość włosów
- zaburzenia gospodarki wodnej włosa (suche, porowate
w dotyku)
- nadmierna aktywność gruczołów łojowych (przetłuszczanie się włosów)
- przedwczesne siwienie
- włosy nie chcą się układać, tworzy się tzw. ”siano”
- zniszczone, osłabienie struktury włosów 


Skład Vitapilu (1 tabletka)
Kwas pantotenowy (D-pantoteinian wapnia)
100 mg
1666,7 %*
Proteiny sojowe
100 mg**

Inozytol
50 mg**

Niacyna (amid kwasu nikotynowego)***
35 mg
218,8%*
PABA (kwas paraaminobenzoesowy)
30 mg**

Żelazo (siarczan żelaza(II))
15 mg
107,1%*
Cynk (glukonian cynku)
15 mg
150%*
Mangan (glukonian manganu)
5 mg
250%*
Drożdże
5 mg**

Miedź (glukonian miedzi (II))
2000 μg
200%*
Kwas foliowy (pteroilomonoglutaminowy)
400 μg
200%*
Biotyna (D-biotyna)
300 μg
600%*
Jod (jodek potasu)
150 μg
100%*
Witamina B12 (cyjankobalamina)
6 μg
240%*

*% zalecanego dziennego spożycia | ** zalecane dzienne spożycie nie zostało ustalone | *** ekwiwalent niacyny


Działanie: Preparat jest źródłem witamin, soli mineralnych i innych składników, które: 

Pobudzają krążenie i ukrwienie skóry głowy - witamina PP, cholina
Odżywiają cebulki włosowe, nadają włosom połysk - proteiny sojowe, drożdże
Pobudzają wzrost włosa - biotyna, cholina, inozytol, jod
Wspomagają odbudowę struktury włosa, nawilżają łodygę włosa - witamina B5
Spowalniają proces siwienia - PABA, kwas foliowy, miedź
Pobudzają syntezę keratyny – niezbędnego białka budulcowego - cynk, żelazo
Ograniczają nadmierną aktywność gruczołów łojowych - biotyna, cynk, żelazo

Postać: Dość duże tabletki koloru ciemnozielonego. 

Dawkowanie: 1 tabletka dziennie po posiłku. Przyjmowany na czczo może powodować mdłości
– ja zawsze brałam tabletkę po obiedzie i nigdy nie odczułam żadnych niepożądanych efektów ubocznych. 

Cena i dostępność: Kosztuje ok. 30zł/60tabletek. Dostępny jest tutaj


Efekty

Po 2 miesiącach kuracji zauważyłam duże wzmocnienie paznokci – teraz są tak twarde,
że spokojnie mogłabym mieć tak długie, żeby wystawała jakieś 0,5cm za opuszki palców, co wcześniej było nie do pomyślenia:-)

Po jakiś 3 miesiącach zauważyłam, że Vitapil znacząco ograniczył mi wypadanie włosów. Przed rozpoczęciem kuracji wypadało mi dużo włosów – dokładnie 150szt/dziennie, a po zakończeniu kuracji w ciągu dnia wypada mi jedynie 40 włosów:-) Dla mnie jest to ogromna różnica. Poza tym włosy szybciej rosną – a moje zwykle się jakoś nie spieszą, bo bez „wspomagaczy” przybywa ich 1cm
na miesiąc, a po Vitapilu udało mi się ten wynik podwoić.

Koniec końców muszę przyznać, że Vitapil (jak mało który suplement) spełnił moje oczekiwania w 100% - przede wszystkim zmniejszył wypadanie włosów i przyspieszył ich porost. 


Podsumowując: Vitapil to zdecydowanie najlepszy „włosowy” suplement jaki wypróbowałam
(a było ich kilka). Ma obecnie najlepszy skład z tego typu produktów w tak przystępnej cenie.
Jednak na wymierne efekty jego działania trzeba poczekać i nie zniechęcać się już po miesiącu. 


PS. Wiem, że Vitapil ma bardzo skrajne recenzje – od zachwytów po skrajne niezadowolenie z braku efektów. Niestety każdy organizm różnie reaguje na tego typu kuracje, dlatego aby mieć pewność
co do efektów trzeba wypróbować preparat na sobie. Ja bardzo się cieszę, że mój organizm dobrze reaguje na Vitapil i myślę, że jeszcze nie raz do niego wrócę:-)

poniedziałek, 15 października 2012

Problemy z włosami a dieta cz. 4
- przedwczesne siwienie włosów


U kobiet proces siwienia włosów zaczyna się zwykle po 35 roku życia, u mężczyzn zaczyna się on nieco wcześniej – zwykle po trzydziestce. Zdarza się jednak, że niektórzy zaczynają siwieć już około 20 roku życia, a inni w ogóle nie siwieją. Skąd te rozbieżności?


Jak wygląda proces siwienia włosów?
Siwe włosy pojawiają się, gdy melanocyty (komórki produkujące pigment włosów – melaninę) tracą aktywność i zaprzestają produkcji pigmentu. W późniejszym etapie siwienia zmniejsza się również liczba melanocytów obecnych w mieszku włosowym.


Przyczyny siwienia włosów:
- uwarunkowania genetyczne – niestety jeśli rodzice posiwieli wcześnie, jest bardzo prawdopodobne,
że również u dzieci w podobnym wieku pojawią się srebrne włosy
- choroby – np. anemia złośliwa (związana z niedoborem witaminy B12) czy zespół Wernera (choroba genetyczna polegająca na przedwczesnym starzeniu się organizmu)
- palenie papierosów - nałogowi palacze są czterokrotnie bardziej narażeni na siwienie w młodym wieku niż osoby niepalące
- stres – znane są przypadki osób, które pod wpływem silnego stresu osiwiały praktycznie z dnia
na dzień
- niewłaściwa dieta – niedobór witamin z grupy B w diecie i innych ważnych dla włosów substancji


Jak przeciwdziałać przedwczesnemu siwieniu?
Jeśli chodzi o kwestie genetyczne i chorobowe, to niestety niewiele jesteśmy w stanie zrobić. Możemy natomiast rzucić palenie (a najlepiej w ogóle nie zaczynać palić). To, że palacze szybciej siwieją nie jest wyssane z palca – sama znam kilka osób, które palą nałogowo i w wieku 30 lat zaczynają siwieć,
choć oczywiście nie tyczy się to wszystkich.
W miarę możliwości należy ograniczyć stres, który działa niszcząco na cały organizm.

Trzeba także zadbać o to, aby nasza dieta była pełnowartościowa, a w szczególności, by nie zabrakło
w niej witamin z grupy B, takich jak biotyna (witamina H), kwas foliowy (witamina B3), kwas pantotenowy (witamina B5) oraz kwas paraaminobenzoesowy (PABA). Najlepszym źródłem tych witamin są drożdże piwne i produkty z pełnego przemiału ziarna. Wśród substancji mineralnych duże znaczenie dla dobrej kondycji włosów ma cynk, miedź, żelazo i selen. W walce z przedwczesnym siwieniem włosów wspomoże nas także aminokwas tyrozyna, który znajdziemy w białku jaj, rybach i mięsie z indyka.


Większości młodych osób problem siwienia włosów wydaje się być bardzo odległy. Niestety nic bardziej mylnego. Proces siwienia może się rozpocząć już około 20 roku życia i zwykle można już wtedy znaleźć na głowie kilka pozbawionych barwnika włosów. Najczęściej może to być wynikiem stresu bądź niewłaściwej diety. Niestety wiele osób bagatelizuje problem i stara się go zamaskować farbując włosy. To rozwiązuje problem, ale niestety tylko powierzchniowo – włosy pozbawione pigmentu nadal będą rosnąć, a ograniczenie ilości melaniny przyczynia się również do zmniejszenia wilgotności włosów. Siwe włosy stają się więc suche i szorstkie. Warto więc zadbać o właściwą dietę i minimalizację czynników niszczących jakimi są stres i palenie papierosów, dzięki czemu możemy dłużej cieszyć się zdrowiem włosów.

wtorek, 9 października 2012

Calcium Pantothenicum



Kilka miesięcy temu przeczytałam na kilku blogach o tabletkach z Wit. B5, które miały mieć cudowny wręcz wpływ na włosy. Dziewczyny pisały o bardzo szybkim poroście włosów, zmniejszeniu (a nawet likwidacji) wypadania włosów i o wzroście nowych tzw. baby hair. Niewiele się zastanawiając postanowiłam także je przetestować.

O witaminie B5

Czym jest Cp?
Związek z grupy witamin B (witamina B5) w postaci soli wapniowej. Kwas pantotenowy wchodzi w skład koenzymu A, który jest niezbędny w wielu procesach metabolicznych, zwłaszcza przemianie węglowodanów, tłuszczów i białek. Bierze udział w procesach wzrostowych organizmu, wpływa
na regenerację skóry, wzrost włosów i paznokci. Wywiera także niewielkie działanie przeciwzapalne oraz uszczelniające nabłonki.
Kwas pantotenowy zapobiega przedwczesnym oznakom starzenia oraz siwieniu i wypadaniu włosów. Przeciwdziała tworzeniu się zmarszczek. Wpływa korzystnie na pigmentację skóry zapobiegając piegom i przebarwieniom.  Pomaga zachować siłę i dobrą kondycję.

Przyczyny niedoboru: Utrata witaminy B5 ma miejsce w wyniku zamrażania, gotowania i smażenia produktów (obróbka termiczna niszczy nawet do 80% wit. B5). Częstą przyczyną niedoboru tej witaminy jest spożywanie wysoko-przetworzonej żywności, białego pieczywa, ryżu i mąki. Witamina B5 traci swe właściwości w środowisku kwaśnym. Dlatego nie należy  skrapiać octem i nie doprawiać ostrą musztardą produktów bogatych w tą witaminę.
Na niedobory witaminy B5 są  także narażone osoby przepracowane i żyjące w ciągłym stresie, palacze tytoniu, osoby starsze, sportowcy, pracujący fizycznie, chorzy na zaburzenia w przewodzie pokarmowym
i kobiety stosujące doustne środki antykoncepcyjne oraz pacjenci po operacji. Do czynników wyczerpujących zasoby witaminy B5 należy również alkohol, kawa i cukier.

Skutki niedoboru witaminy B5 w organizmie: bóle i sztywność w stawach, uczucie odrętwienia,  skurcze w ramionach i nogach, problemy z poruszaniem kończyn, wypadanie włosów, przedwczesna siwizna, pęknięcia skóry w kącikach ust, trudności w koncentracji, drażliwość, niepewny chód, depresja, problemy z koordynacją ruchową, uczucie pieczenia stóp, wrzody dwunastnicy, hipoglikemia, podatność na zakażenia, infekcje górnych dróg oddechowych, brak apetytu, niestrawność, omdlenia, przemęczenie, przyspieszenie akcji serca, stany zapalne skóry.

Skutki nadmiaru witaminy B5: Nadmiar kwasu pantotenowego jest wydalany wraz z moczem.  Witamina B5 nie jest toksyczna. Zbyt wysokie dawki witaminy wywołują biegunkę i bóle brzucha.

Źródła witaminy B5 w pożywieniu: wątróbka wołowa, nasiona słonecznika, otręby pszenne, mleczko pszczele, soja, jajka, orzechy, kapusta, pełne ziarno zbóż, kiełki pszenicy, łosoś, fasola, brokuły, groch, awokado, banany, seler



Cena i dostępność: Cp można na przykład kupić w aptece internetowej koszt to ok 5-8zł
za 50szt, 100mg

Efekty: Brałam Cp przez 1,5 miesiąca, dwa razy dziennie: rano 2 tabletki, wieczorem 1 tabletkę.
Co do samych efektów to z przykrością stwierdzam, że się zawiodłam. W sumie to sama nie wiem czemu spodziewałam się Bóg wie czego… Przecież to tylko witamina B5, która owszem jest ważna
dla włosów i może znacząco je wzmocnić i pobudzić do wzrostu, ale raczej w przypadku niedoborów
tej witaminy w organizmie. Ja najwidoczniej takowych nie miałam. Włosy jak wypadały, tak wypadają, może tylko odrobinę szybciej rosną. Jak dla mnie to zbyt mało, aby łykać samą witaminę B5.
Choć nie twierdzę, że kiedyś nie zrobię kolejnego podejścia do Cp. Zazdroszczę tym dziewczynom,
na które ten preparat podziałał tak efektownie. Widać wiele zależy od naszego organizmu i diety, dlatego też myślę, że każdy powinien sam sprawdzić jak jego organizm zareaguje na suplementację
tą witaminą. Inna sprawa, że jeśli ktoś ma niedobory witaminy B5 to zdecydowanie powinien zainteresować się tymi tabletkami, ponieważ jej niedobór może być niebezpieczny nie tylko dla włosów.