Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet jabłkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet jabłkowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 grudnia 2015

Trochę o łączeniu płukanek

Płukanki są ważnym elementem w mojej pielęgnacji włosów, wypróbowałam ich wiele i wszystkie opisałam na blogu (niedługo postaram się Wam je nieco pogrupować, by każdy łatwo mógł znaleźć dla siebie właściwą).

W zależności od rodzaju, płukanki mogą wygładzać, nawilżać, wzmacniać, barwić (nieco), zmniejszać przetłuszczanie się włosów czy dodawać im objętości. Do tego często także ładnie pachną:-)


Płukanki, by były skuteczne (szczególnie te wzmacniające, barwiące czy regulujące wydzielanie serum) należy stosować regularnie przez kilka miesięcy. Ze względu na potrzeby włosów można w tym samym czasie (tzn. na zmianę) stosować kilka wybranych płukanek. Trudniej jest jednak utrzymać odpowiednią częstotliwość, gdy myjemy włosy co drugi dzień, a chcielibyśmy stosować kilka płukanek (wtedy każda z nich byłaby zastosowana tylko kilka razy w miesiącu). W takim wypadku warto się zastanowić nad połączeniu kilku płukanek w jedną.

Od razu jednak zaznaczę, że choć warto eksperymentować, to jednak lepiej trzymać się kilku reguł.

piątek, 24 października 2014

Mieszanki płukankowe do włosów cz. 1
– ocet jabłkowy i pokrzywa

Opisywałam już na blogu wiele różnych rodzajów (głównie ziołowych) płukanek do włosów. Zwykle jednak były to płukanki bazujące tylko na jednym składniku np. płukanka szałwiowa, nagietkowa czy pietruszkowa. Warto jednak wspomnieć o tym, że kilka składników w jednej płukance wzmocni jej działanie, a ponadto poszczególne (dobrze dobrane) składniki będą się świetnie uzupełniać. Dlatego też postanowiłam stworzyć cykl „mieszanek płukankowych”, łatwych do wykonania, a jednocześnie bardzo efektownych:-) Dziś wezmę pod lupę jedną z moich ulubionych tego typu płukanek, czyli płukankę pokrzywowo – octową.


Składniki


Pokrzywa – wzmacnia włosy, przeciwdziała ich wypadaniu, przyspiesza porost;
 
Ocet jabłkowy – zapobiega wypadaniu włosów, pozwala dokładnie usunąć resztki piany i zapobiega przetłuszczaniu się włosów sprawiając, że długo pozostają one świeże, pachnące i z połyskiem.



środa, 16 kwietnia 2014

Domowy sposób na problemy z łupieżem

Dziś mam dobrą wiadomość dla tych z Was, które borykają się z problemem ciągle powracającego łupieżu. Otóż jest na to prosty, naturalny i skuteczny sposób: sok jabłkowy!:-)


Jabłka zawierają białka, kwasy organiczne (jabłkowy, cytrynowy, chinowy, bursztynowy i inne), cukry, w tym cukry proste: glukozę i fruktozę, błonnik, substancje pektynowe, witaminy i składniki mineralne, głównie potas, fosfor, wapń, sód, magnez i żelazo, a także spore ilości witamin: C, A, B1, B2, PP i B3.


Oprócz redukcji łupieżu sok jabłkowy działa także odżywczo na włosy, wzmacnia i ogranicza ich nadmierne wypadanie. Ponadto zmniejsza także przetłuszczanie się włosów.



Kuracja sokiem jabłkowym

Umyte i oczyszczone z gniazd nasiennych jabłko (najlepiej soczyste) kroimy w ćwiartki
i przepuszczamy przez sokowirówkę. Po umyciu włosów nacieramy skórę głowy sokiem, a następnie (po kilku minutach) stosujemy płukankę z dodatkiem octu jabłkowego (2 łyżki octu jabłkowego na litr letniej wody). Aby kuracja była skuteczna zabieg najlepiej powtarzać codziennie przynajmniej przez tydzień.


Świeżym sokiem jabłkowym warto płukać włosy nie tylko przy uporczywym łupieżu, ale także łojotoku i nadmiernym przetłuszczaniu się włosów. Sok nadaje włosom jedwabisty połysk i ułatwia układanie fryzury.


Kuracja sokiem jabłkowym to wyjątkowo prosty i skuteczny sposób na pozbycie się łupieżu,
który polecam każdemu:-)

sobota, 8 lutego 2014

Wcierkowo,
czyli jak teraz dbam o cebulki włosów


Wcierki do skóry głowy to dla mnie bardzo ważny (jeśli nie najważniejszy:-)) element pielęgnacji włosów. To właśnie tego typu produkty najlepiej odżywiają i wzmacniają włosy, bo trafiają dokładnie tam, gdzie rodzą się włosy – do cebulek. Jeśli cebulki włosów są odpowiednio dotlenione
i odżywione to produkują włosy silne i bujne, a do takich przecież dąży każda Włosomaniaczka:-)



Obecnie stosuję już drugą wersję mojej wcierki octowo - ziołowej, której bazą jest niezwykle bogaty w substancje odżywcze ocet jabłkowy (więcej o samym occie jabłkowym możecie przeczytać tutaj). Ocet wzbogaciłam całą masą bardzo pożytecznych dla włosów ziół m. in. pokrzywą, skrzypem polnym, korzeniem łopianu czy rozmarynem. Wszystkie zioła, które weszły
w skład mojej wcierki mają za zadanie wzmocnić cebulki włosów, odżywić je i dbać o zachowanie zdrowia skóry głowy. Mimo dużej ilości ziół moje włosy są bardzo zadowolone z tej wcierki. Stosowana przed myciem włosów tylko na skórę głowy absolutnie nie wysusza i nie szkodzi moim włosom, wręcz przeciwnie – stają się mocniejsze, bardziej elastyczne, zdrowsze i bardziej błyszczące. Mimo, że mam jeszcze spory zapas drugiej wersji octu ziołowego to już zamierzam przygotować trzecią:-) Ponieważ zioła w occie jabłkowym powinny być pozostawione na miesiąc to myślę, że właśnie teraz jest najlepszy czas
na przygotowanie kolejnej porcji. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym i tym razem nie „ulepszyła” jego składu;-) Tym razem na pewno sięgnę dodatkowo po gorczycę i tatarak. O pierwszej i drugiej wersji tej wcierki możecie przeczytać tutaj i tutaj.

Poza regularnym stosowaniem octu ziołowego ostatnio postanowiłam także dać drugą szansę kozieradce. Nie sięgałam po nią cały rok! Miało to swoje uzasadnienie – wcierka z kozieradki bynajmniej nie pachnie zachęcająco (zapach podobny do przyprawy Maggi na włosach
to dla mnie nic przyjemnego), a i efekty ostatnim razem nie powaliły mnie na kolana (poza wyjątkowym przyrostem włosów oczywiście). Nie mniej jednak jestem ciekawa jak kozieradka sprawdzi się tym razem:-) Szczególnie liczę na wysyp baby hair i podtrzymanie efektu wzmocnionych włosów. Kurację zamierzam przeprowadzić dłużej niż poprzednio. Być może kozieradka potrzebuje więcej czasu niż tylko miesiąc, by konkretnie zadziałać. O moich wcześniejszych doświadczeniach z tą wcierką możecie przeczytać tutaj.
Tak więc z dużą nadzieją na ciekawe efekty na włosach zamierzam codziennie aplikować napar
z kozieradki na skórę głowy i ze stoickim spokojem znosić jej „wyjątkowy” zapach;-)


A Wy po jakie wcierki teraz sięgacie?:-)

piątek, 24 stycznia 2014

Ocet ziołowy II – czyli jeszcze bogatszy skład

Od jakiegoś czasu stosuję już moją drugą wersję octowej wcierki. Poprzednia miała w swoim składzie takie zioła jak: pokrzywa, nasturcja, skrzyp polny, szałwia, melisa, tymianek, rozmaryn, zielona herbata, mięta pieprzowa i lawenda. O pierwszej wersji octu ziołowego możecie przeczytać tutaj. Znajdziecie tam także opis działania wyżej wymienionych ziół.


W nowej wersji oczywiście bazę nadal stanowi nieoceniony ocet jabłkowy i zestaw wyżej wymienionych ziół, ale postanowiłam ją jeszcze ubogacić dodając kolejne zioła, które mają bardzo dobry wpływ na włosy:-)



Kozieradka – znajdują się w niej alkaloidy, steroidalne saponiny, cholina, lecytyna, witaminy A, B i C oraz sole mineralne i substancje śluzowe. Wpływa ona pozytywnie na pobudzenie stref rozrodczych włosów poprzez zdolność pobudzania syntezy białek, zwiększenie stężenia hemoglobiny oraz liczby erytrocytów we krwi, a tym samym powstrzymuje wypadanie włosów.





Łopian – wzmacnia cebulki włosowe, koi podrażnienia
i swędzenie skóry głowy.




Brzoza – Liście brzozy posiadają działanie odkażające, regulujące pracę gruczołów łojowych ograniczając przetłuszczanie się włosów, ograniczają powstawanie łupieżu, zmniejszają wypadanie włosów, łagodzą stany zapalne skóry głowy.





Bylica boże drzewko – wspomaga wzrost włosów, koi podrażnienia skóry głowy, egzemę i złuszczanie.




Tym razem przygotowując wyciąg zużyłam prawie dwa razy tyle octu jabłkowego niż ostatnio.
Stało się tak głownie za sprawą kozieradki, której sypnęło mi się dość sporo, a która pęcznieje pochłaniając niemało płynu.


Zastosowanie:

Ocet ziołowy najczęściej stosuję w postaci wcierki do skóry głowy po uprzednim rozcieńczeniu go z wodą w proporcji pół na pół. Wcierkę aplikuję na około godzinę przed myciem włosów wykonując przy tym kilkunastominutowy masaż (uczucie ciepła potwierdza pobudzenie krążenia w skórze głowy i świadczy o lepszym dotlenieniu cebulek włosów i wchłanianiu substancji odżywczych z wcierki.

Drugą opcją, którą stosuję od czasu do czasu jest płukanka z dodatkiem octu ziołowego. Do litra chłodnej wody dodaję łyżkę lub dwie octu ziołowego. Stosuję do ostatniego płukania włosów.


Efekty

Jako wcierka do skóry głowy ocet ziołowy czyni naprawdę dużo dobrego: reguluje wydzielanie serum (a więc pomaga ograniczyć przetłuszczanie się włosów), leczy problemy skórne (łupież, swędzenie), wzmacnia i ogranicza wypadanie włosów, przyspiesza ich porost i odrost baby hair. Włosy rosną mocne i zdrowe.

Zastosowanie octu ziołowego w postaci płukanki dodatkowo dodaje włosom świeżości, miękkości, puszystości i objętości. Niestety taka ilość ziół może także wysuszać włosy (szczególnie te bardziej suche i zniszczone) dlatego nie stosuję tej płukanki zbyt często.


Jeśli któraś z Was ma taką sposobność to polecam zrobienie sobie takiej mikstury, bo przynosi ona włosom niemałe korzyści, choć oczywiście nie wszystkie efekty przychodzą od razu:-)

niedziela, 20 października 2013

Ocet ziołowy,
czyli obiecująca wcierka domowej roboty;-)

Od dawna bardzo cenię sobie zastosowanie octu jabłkowego w pielęgnacji włosów – doskonale dba on o zdrowie skóry głowy i o piękno włosów. Dlatego też jakiś czas temu wpadłam na pomysł wykorzystania octu jabłkowego jako bazy do zupełnie naturalnej, zawierającej szereg wyciągów roślinnych wcierki:-)


Ocet jabłkowy jest po prostu bombą witaminową!:-)  Zawiera około 20 najważniejszych substancji mineralnych i mikroelementów, a także kwasy: octowy, mlekowy i cytrynowy, cenne substancje balastowe, cały szereg fermentów i aminokwasów. Jest bogatym źródłem witaminy A, witaminy E, witamin z grupy B oraz żelaza, potasu, miedzi, wapnia, magnezu, sodu, fosforu i krzemu. 
Zainteresowanych odsyłam do mojego wcześniejszego wpisu dotyczącego jego stosowania: tutaj.



W skład wcierki weszły jedne z najbardziej pożytecznych
dla włosów roślin:


Pokrzywa – ogranicza wypadanie włosów, przyspiesza porost, wzmacnia cebulki, likwiduje łupież i ogranicza przetłuszczanie się włosów.
Liście pokrzywy są bogate w chlorofil, ksantofil, karoten, witaminę C, K, B2, kwas pantotenowy, garbniki i flawonoidy, oraz szereg składników mineralnych, w tym wapń, magnez, żelazo, fosfor, mangan, cynk i krzem.


Nasturcja – Zawiera sole mineralne, olejki eteryczne. Ma właściwości bakteriobójcze, zawiera sporo siarki. Zmniejsza przetłuszczanie się włosów, hamuje łojotok, wzmacnia włosy i zapobiega ich wypadaniu.


Skrzyp polny – jest bogatym źródłem krzemu, czyli pierwiastka niezbędnego do prawidłowego wzrostu włosów,  skutecznie powstrzymuje siwienie włosów, wzmacnia kruche paznokcie i włosy, hamuje ich wypadanie oraz zwiększa odporność na grzybice i zakażenia bakteryjne. 
Oprócz krzemu skrzyp zawiera także flawonoidy, kwasy organiczne, saponiny, fitosterole i garbniki. Jest także źródłem witaminy C, karotenoidów i soli potasu.



Szałwia – zawiera witaminy A, C, witaminy z grupy B, minerały, takie jak wapń, magnez, potas, sód, cynk i żelazo. Szałwia obfituje także w lotne olejki i fitozwiązki, m.in.: kwas rozmarynowy, kamforę, taniny i flawonoidy.
Szałwia odżywia skórę głowy, poprawia krążenie krwi i przyspiesza porost włosów; przeciwdziała przedwczesnemu siwieniu, wypadaniu włosów, nadmiernemu przetłuszczaniu się włosów i łupieżowi.

Melisa – zmniejsza przetłuszczanie się włosów, łagodzi stany zapalne skóry.


Tymianek – hamuje wypadanie włosów, wzmacnia cebulki dzięki czemu włosy szybciej rosną. Pomaga ograniczyć nadmierne przetłuszczanie się włosów, wykazuje także łagodne działanie przeciwłupieżowe. Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i oczyszczająco.


Rozmaryn – jest bogaty w antyoksydanty, stymuluje porost włosów, poprawia krążenie krwi, hamuje wypadanie, działa przeciwłupieżowo, wykazuje także działanie odkażające i ściągające.



Zielona herbata – zawiera witaminy B1, B2, B5, C, E, K, PP, wapń, magnez, żelazo, sód, fosfor, miedź, fluor, mangan, krzem i jod. Wzmacnia włosy, przyspiesza ich wzrost i przeciwdziała wypadaniu. Poprawia ukrwienie skóry głowy.



Mięta pieprzowa – pobudza krążenie w cebulkach włosów, odświeża skórę głowy.


Lawenda – stymuluje krążenie krwi i przyspiesza wzrost włosów, działa przeciwbakteryjnie, usuwa łupież, egzemy i suchość skóry głowy. 


*********

Jak przygotowałam wcierkę: Do słoika o pojemności 1l wrzuciłam posiekane zioła (w większości były to zioła świeże, ale myślę, że równie dobrze sprawiłyby się suszone). Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie w jakiej ilości użyłam każdego ziela – starałam się, by było ich mniej więcej po równo i by rośliny w 80% zapełniły słoik. Potem zalałam je nierozcieńczonym octem jabłkowym tak, aby ocet w całości przykrył zioła (ok. 0,5l płynu). Tak przygotowaną mieszankę szczelnie zamknęłam i odstawiłam na miesiąc w ciemne miejsce (co kilka dni starałam się całość zamieszać).


Efekty

Ocet ziołowy stosuję jako wcierkę przed myciem włosów (przynajmniej godzinę przed myciem).  Przed aplikacją rozcieńczam ocet z wodą w proporcji 1:1

Wcierkę stosuję dość krótko, ale bardzo podoba mi się jej doraźne działanie – czasem zdarza mi się odczuwać lekkie swędzenie skóry głowy, które po aplikacji tej wcierki znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki;-) Skóra głowy jest ukojona, włosy pozostają świeże nieco dłużej. Ogólnie włosy są bardziej gładkie i błyszczące.

Bardzo jestem ciekawa długotrwałego działania wcierki, ponieważ biorąc pod uwagę roślinne ekstrakty można się spodziewać znacznego wzmocnienia włosów.


sobota, 23 lutego 2013

Jak radzić sobie z wrażliwą skórą głowy?

Gdy skóra głowy swędzi, piecze, łuszczy się, szczególnie pomimo stosowania łagodnych szamponów oraz prawidłowo zbilansowanej diety, to znak, że jest zbyt wrażliwa. Objawia się to przesuszeniem skóry i suchym łupieżem albo wręcz przeciwnie - skóra wydziela nadmiar sebum i swędzi. Problemy
z utrzymaniem równowagi skóry głowy zwykle powodują także osłabienie włosów, ich wypadanie
i łamliwość. Dlatego nie należy bagatelizować problemu i w skrajnych wypadkach - gdy skóra mocno swędzi, pojawiają się krosty i zaczerwienienia, włosy zaczynają nadmiernie wypadać - należy zwrócić się o pomoc do dermatologa.


Jeśli jednak sytuacja nie jest aż tak poważna, ale powoduje spory dyskomfort, z pomocą przyjdzie nam natura:

Ocet jabłkowyoczyszcza skórę, zawiera kwasy AHA wspomagające rozpuszczanie sebum,
które zalega w porach i przyczynia się do stanów zapalnych skóry, wykazuje właściwości przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne (więcej tutaj)

Rozmaryn – wzmacnia cebulki włosów, poprawia krążenie krwi 

Lawenda - stymuluje krążenie krwi i przyspiesza wzrost włosów, działa przeciwbakteryjnie, usuwa łupież, egzemy i suchość skóry głowy

Mięta pieprzowa – pobudza krążenie w cebulkach włosów, odświeża skórę głowy

Drzewo cedrowe - wzmacnia włosy, doskonale przeciwdziała łupieżowi i zapobiega przetłuszczaniu się włosów. 

Cytryna Odświeża i chłodzi, pełni funkcję tonizującą dla układu krążenia. Oczyszcza skórę.

Geranium - zapobiega przetłuszczaniu się włosów i zwalcza stany zapalne.

Drzewo sandałowe – pomaga przy przesuszonej skórze głowy


Poniżej przedstawiam Wam kilka przepisów na domowe kosmetyki, które dzięki połączeniu tych składników pomogą ukoić wrażliwą skórę głowy:


Łagodząca płukanka

Zagotuj szklankę octu jabłkowego. Wsyp 1,5 łyżki suszonych liści rozmarynu i 3 łyżki suszonej mięty. Wymieszaj. Gdy płyn ostygnie, przelej go do słoika, zamknij i odstaw na tydzień. Raz dziennie potrząsaj naczyniem. Przecedź.
1/4 szklanki płynu dolej do 1/2 litra ciepłej wody, dodaj sok wyciśnięty z połówki cytryny, dobrze wymieszaj i spłucz nim włosy pod koniec mycia. Stosuj raz w tygodniu.


Natłuszczająca oliwka

Do pół szklanki oliwy z oliwek dodaj 3 łyżki świeżych liści rozmarynu (lub 1,5 suszonych).
Podgrzej na małym ogniu i odstaw do ostygnięcia. Odrobinę oliwki wmasuj w skórę głowy. Owiń włosy folią oraz ręcznikiem. Po 30 minutach zmyj. Stosuj raz w tygodniu.


Kompresy na noc

Przed snem wmasuj odpowiednią oliwkę w skórę głowy, owiń włosy folią oraz ręcznikiem. Zmyj rano.

- Gdy skóra jest tłusta i swędzi – Do 2 łyżeczek oliwy dodaj 3 krople olejku cedrowego, 2 krople rozmarynowego i 2 krople cytrynowego. Wymieszaj.

- Gdy skóra jest sucha i piecze – Do 3 łyżeczek oliwy dodaj po 2 krople olejków lawendowego
i geraniowego oraz 1 krople olejku sandałowego. Wymieszaj. 


niedziela, 2 września 2012

Ocet jabłkowy – aby włosy były mocne i błyszczące:-)


 
Cudowne właściwości octu jabłkowego znane były już w starożytności. Podobno nawet sama Kleopatra po obfitych posiłkach piła ocet jabłkowy rozpuszczony w wodzie, aby poprawić trawienie. Przez wieki ludzie używali go dla wzmocnienia organizmu.

W occie jabłkowym jest około 20 najważniejszych substancji mineralnych i mikroelementów,
a także kwasy octowy, mlekowy i cytrynowy, cenne substancje balastowe, cały szereg fermentów
i aminokwasów. Jest bogatym źródłem witaminy A, witamin z grupy B oraz żelaza, potasu, miedzi, wapnia, magnezu, sodu, fosforu i krzemu. Ponadto zawiera witaminę E, uważaną za silny przeciwutleniacz, która neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników i tym samym zapobiega przedwczesnemu starzeniu się komórek.


Wpływ na organizm: 

  • poprawia przemianę materii
  • wypłukuje toksyny z organizmu
  • zapobiega miażdżycy
  • zwalcza infekcje
  • pomaga uzupełnić niedobory witamin i minerałów
  • wzmacnia organizm

Ważne:
1. Ocet jabłkowy to kwas, więc nie należy stosować go w czystej postaci, trzeba rozcieńczyć go wodą.
2. Nie należy mylić octu jabłkowego z octem spirytusowym (białym), który nie ma pozytywnego wpływu
na organizm, wręcz przeciwnie – niszczy czerwone krwinki i prowadzi do anemii i wielu innych chorób.


Stosowanie wewnętrzne:
1-2 łyżeczki octu jabłkowego rozpuścić w szklance wody. Pić rano na czczo i po obfitym posiłku (2-3 razy dziennie).

Moje wrażenia: Kurację octem jabłkowym potraktowałam jako naturalną alternatywę dla preparatów witaminowych w tabletkach. Piłam roztwór 2 razy dziennie przez 3 miesiące. Dzięki kuracji mój organizm się wzmocnił, znikło przemęczenie i poprawiło mi się samopoczucie. Co do wpływu na metabolizm,
to niestety nie mogę się chyba wypowiedzieć, ponieważ zawsze miałam szybką przeminę materii. Włosy wyraźnie stały się mocniejsze i mniej wypadały. Początkowo picie octu jabłkowego może nie być zbyt przyjemne – pachnie jak gnijące jabłka…jednak pierwsze wrażenie szybko mija i zapach przestaje
być mocno wyczuwalny. Smak jest lekko kwaśny i mi osobiście nigdy nie przeszkadzał.

 
Stosowanie zewnętrzne:

płukanie włosów: Używany do płukania włosów zapobiega ich wypadaniu. Pozwala dokładnie usunąć resztki piany i zapobiega przetłuszczaniu się włosów sprawiając, że długo pozostają one świeże, pachnące i z połyskiem.
Ponieważ nasza skóra ma odczyn pH na poziomie 5,5 , szampony natomiast mają odczyn zasadowy, ważne jest, żeby po myciu przywrócić skórze i włosom właściwe pH. I w tym celu idealnie sprawdza się płukanka z octu jabłkowego, gdyż przywraca ona naturalnie kwaśny odczyn i pomaga domknąć łuski włosów, dzięki czemu ładnie błyszczą.
Proporcje: 1-2 łyżki octu na 0,5 l wody

tonik: Odtruwa i oczyszcza skórę. Zawiera kwasy AHA wspomagające rozpuszczanie sebum, które zalega w porach i przyczynia się do stanów zapalnych skóry. Przemywanie twarzy tonikiem z octu jabłkowego likwiduje infekcje i stymuluje regenerację skóry.
Proporcje: 1:8, czyli 1 część octu jabłkowego na 8 części wody.

Kwas octowy to również doskonały antyseptyk. Rozcieńczony możemy użyć także do przemywania powierzchownych oparzeń, co zapobiegnie tworzeniu się blizn i uśmierzy ból.


Jaki ocet wybrać? Ekologiczny. Ja najczęściej kupuję w Rossmannie, posiada certyfikat,
jest w ciemnej butelce i jest odpowiednio mętny, no i kosztuje grosze: ok.7zł za 750ml.


Można także zrobić ocet jabłkowy samemu:

Nieobrane jabłka wraz z gniazdami nasiennymi należy umyć, pokroić lub zetrzeć na tarce. Następnie przełożyć do słoja i zalać posłodzoną przegotowaną wodą (jedna łyżka cukru na jedną szklankę wody). Nie zakręcaj szczelnie słoja, przykryj go gazą i pozostaw na 4 tygodnie w ciepłym miejscu. Pamiętaj o mieszaniu płynu, w tym celu najlepsza będzie drewniana łyżka. Po 4 tygodniach zlej ocet do butelki, przecedzając go przez gazę. Butelkę zamknij, tym razem szczelnie i przechowuj ją w chłodnym miejscu. Im słodsze i bardziej soczyste jabłka, tym powstały ocet będzie mocniejszy.