Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2016

„Ziołowy zakątek” – kompendium kosmetyki naturalnej

Czy jesteście podobnie jak ja fankami naturalnych kosmetyków? Poszukujecie wiedzy i gotowych, sprawdzonych przepisów na naturalne kosmetyki? Jeśli tak, to wierzcie mi – nie mogłyście lepiej trafić. Najzupełniej szczerze i obiektywnie stwierdzam – książka „Ziołowy zakątek” jest tym czego potrzebujecie:-) Ja jestem nią zachwycona:-)


Autorką „Ziołowego zakątka” jest Klaudyna Hebda – autorka niezwykłego bloga pod tym samym tytułem (klik).

Już po wstępnym, bardzo pobieżnym przeglądzie książki zachwyt wzbudza we mnie sposób jej wydania:-) Książka ma twardą oprawę, bardzo miłą w dotyku okładkę, a jej zawartość wydana została na wysokiej jakości papierze. Publikacja jest naprawdę wydana – dobrze zestawione, kunsztowne zdjęcia zdecydowanie trafiają w mój zmysł estetyczny:-) Ogromnie wręcz podobają mi się strony zapowiadające rozdziały – są po prostu piękne:-) Zresztą zobaczcie same:-)

środa, 22 czerwca 2016

Bazyliowa płukanka – dla wzmocnienia i puszystości włosów:-)

Bazylia jest szczególnie lubianą przeze mnie kuchenną przyprawą. Świeża, idealnie komponuje się z wszelkimi wariacjami na temat pomidorów:-) Jednak jak się okazuje, bazylia to nie tylko zioło typowo kuchenne. W ziołolecznictwie bazylia stosowana jest przy problemach trawiennych, depresji i przeziębieniach.


Co ciekawe bazylia to zioło, które świetnie sprawdzi się także w pielęgnacji włosów. Bazylia stymuluje mieszki włosowe oraz krążenie krwi, a tym samym wzmacnia włosy i przyspiesza ich porost. Ponadto zioło to ma właściwości przeciwzapalne, dzięki czemu pomaga zwalczać łupież, łuszczycę i egzemę. Lecząc problemy skórne bazylia redukuje także przetłuszczanie się włosów. Dodatkowo bazylia pielęgnuje także włosy na długości – podobnie jak rozmaryn dodaje im blasku.

Znając tak wszechstronne działanie bazylii na włosy, nie mogłam jej nie wypróbować na swoich włosach. Idealna w tym przypadku jak zwykle okazała się forma płukanki:-)

niedziela, 24 kwietnia 2016

Wypłukiwanie henny/indygo z włosów – moje wrażenia

Jak wiecie, od pół roku koloryzuję włosy ziołami hinduskimi (głównie mieszanką ciemny brąz Khadi). O ile na początku kolor wypłukiwał się bardzo szybko i przez pierwsze kilka koloryzacji daleki był od pożądanego przeze mnie chłodnego, ciemnego brązu, o tyle z czasem stał się dla mnie zdecydowanie zbyt ciemny. Znów zapragnęłam mieć włosy jaśniejsze - cóż, kobieta zmienną jest;-)



Zioła hinduskie sprawiają, że włosy pięknie błyszczą i są nasycone wielowymiarowym kolorem. Niestety jakby nie było henna zawsze daje na włosach rudawy połysk, dlatego nie ma mowy o uzyskaniu z jej pomocą prawdziwie chłodnych odcieni brązu (no chyba, że kolor byłby wystarczająco ciemny, jak mój obecny – bardzo ciemny brąz, który na wszystkich zdjęciach wygląda na niemal czarny). Ja jednak nie czuję się najlepiej w tak ciemnych włosach (właściwie nigdy nie lubiłam nosić czarnego koloru „przy twarzy”). Dlatego postanowiłam odstawić hennę i indygo.

środa, 16 grudnia 2015

Trochę o łączeniu płukanek

Płukanki są ważnym elementem w mojej pielęgnacji włosów, wypróbowałam ich wiele i wszystkie opisałam na blogu (niedługo postaram się Wam je nieco pogrupować, by każdy łatwo mógł znaleźć dla siebie właściwą).

W zależności od rodzaju, płukanki mogą wygładzać, nawilżać, wzmacniać, barwić (nieco), zmniejszać przetłuszczanie się włosów czy dodawać im objętości. Do tego często także ładnie pachną:-)


Płukanki, by były skuteczne (szczególnie te wzmacniające, barwiące czy regulujące wydzielanie serum) należy stosować regularnie przez kilka miesięcy. Ze względu na potrzeby włosów można w tym samym czasie (tzn. na zmianę) stosować kilka wybranych płukanek. Trudniej jest jednak utrzymać odpowiednią częstotliwość, gdy myjemy włosy co drugi dzień, a chcielibyśmy stosować kilka płukanek (wtedy każda z nich byłaby zastosowana tylko kilka razy w miesiącu). W takim wypadku warto się zastanowić nad połączeniu kilku płukanek w jedną.

Od razu jednak zaznaczę, że choć warto eksperymentować, to jednak lepiej trzymać się kilku reguł.

środa, 14 października 2015

Jemioła – pasożyt w służbie zdrowia i urody;-)

Jemioła w wielu kulturach uchodziła za roślinę magiczną:-) Uznawana była za panaceum. W okresie świąt Bożego Narodzenia przynoszono do domu jemiołę na szczęście, jej życiodajna moc miała niszczyć zło i chronić przed urokami. Pocałunek pod jemiołą miał przynieść szczęście w miłości oraz zapewnić płodność. Zwyczaj ten przetrwał do dziś nie tylko z Polsce.

Niezależnie od wierzeń, jemioła posiada bardzo ciekawe właściwości prozdrowotne, o których warto wspomnieć. Dodatkowo sprawdzi się także w pielęgnacji włosów i twarzy:-)


Jemioła pasożytuje na różnych gatunkach drzew. W Polsce występuje na terenie całego kraju, najczęściej na topolach, lipach, brzozach i sosnach. Jest pasożytem, który nie wyniszcza swojego żywiciela, lecz korzysta z jego soków w sposób umiarkowany. Najsilniejsze działanie lecznicze ma jemioła zbierana z dębu, topoli i brzozy.

środa, 16 września 2015

Płukanka lawendowa
– wzmacniająca i relaksująca płukanka do włosów

Jakiś czas temu podczas internetowych zakupów trafiłam na suszony kwiat lawendy. Jako fanka tej pięknej i niezwykle pachnącej rośliny nie mogłam nie dorzucić do koszyka paczuszki suszonego kwiecia;-) Moim priorytetowym zamiarem było wykonanie lawendowej płukanki do włosów:-)

Olejek lawendowy wykorzystywałam do tworzenia płukanek do włosów już nie jednokrotnie. O przygotowaniu płukanek z olejkami eterycznymi i o samej płukance z olejkiem lawendowym pisałam tutaj.
 
Lawenda – stymuluje krążenie krwi i przyspiesza wzrost włosów, działa przeciwbakteryjnie, usuwa łupież, egzemy i suchość skóry głowy. Dodatkowo reguluje wydzielanie sebum i chroni kolor włosów. Działa odświeżająco na skórę, łagodzi podrażnienia i stany zapalne, delikatnie nawilża.
Zapach lawendy działa relaksująco i odprężająco, wpływa korzystnie na system nerwowy.

sobota, 13 czerwca 2015

Czystek – herbatka młodości

Bohater dzisiejszego wpisu jest prawdziwym herosem:-) Ma 3 razy większy potencjał antyoksydacyjny niż zielona herbata i 4 razy większy niż witamina C! Oczyści organizm, pomoże zachować młodość i zdrowie. Herbatkę z czystka polecam każdemu:-)

piątek, 15 maja 2015

Nawilżająca płukanka z korzenia prawoślazu

Oprócz płukanek, których głównym zadaniem jest wzmacnianie włosów (np. pokrzywa, łopian) warto także sięgać po płukanki nawilżające, szczególnie gdy mamy włosy suche. Do tej grupy płukanek z pewnością można zaliczyć płukankę z korzenia prawoślazu, o której chcę Wam dzisiaj co nieco napisać:-)
 

Korzeń prawoślazu zawiera witaminy A, C, D, E i z grupy B (B1, B2, B3), śluzy, skrobię, pektynę, betainę, garbniki i sole mineralne- wapń, fosfor, żelazo, cynk, selen, potas oraz mangan.

Prawoślaz ma działanie przeciwzapalne i antyseptyczne, zmiękczające, osłaniające. Łagodzi świąd, działa oczyszczająco, ściągająco, zmniejsza podrażnienia. Jego silnie łagodzące właściwości wykorzystuje się w celu złagodzenia oparzeń słonecznych. Pobudza komórki do regeneracji, wpływa na zmniejszenie utraty wody przez naskórek,  regulując nawilżenie skóry. Pomaga przyspieszyć proces zabliźniania się ran, zanikania zmian skórnych. Związki w korzeniu prawoślazu przyczyniają się do utrzymania prawidłowej struktury kwasu hialuronowego, dzięki czemu prawoślaz działa także odmładzająco.

Na włosy działa nawilżająco i wygładzająco.

środa, 22 kwietnia 2015

Jak stosować ziołowe płukanki wzmacniające
bez obaw o przesuszenie włosów?

Gdy zamieszczam na blogu wpisy o płukankach ziołowych prawie zawsze przynajmniej jedna z Was wyraża obawę o wysuszające działanie takich płukanek. W związku z tym, dzisiaj zamierzam podzielić się z Wami moimi prostymi sposobami na to, jak sprawić, by płukanka nie wysuszała nam włosów:-)
 
Wiele ziół wzmacniających włosy (np. pokrzywa, mydlnica, tatarak, łopian) ma działanie ściągające, w związku z czym, choć działają bardzo pozytywnie na skalp (przeciwdziałają wypadaniu włosów, pomagają pozbyć się łupieżu itd.) to jednak mogą przesuszać włosy na długości, szczególnie, gdy są często stosowane. Jak sobie z tym radzić? Nie, wcale nie musimy omijać ziołowych płukanek szerokim łukiem;-)

wtorek, 14 kwietnia 2015

Dziurawiec – płukanka dodająca włosom objętości

Dziś mam dla Was nową i pewnie dla wielu z Was nieznaną (a wartościową) płukankę do włosów:-) Na początek jednak zamieszczę garść informacji na temat samego zioła oraz jego właściwości prozdrowotnych.


Dziurawiec – zawiera substancję leczniczą – hiperycynę, garbniki, olejek lotny, kwasy organiczne, żywice, flawonoidy (cenna kwercetyna), sole mineralne i witaminy A i C.
 

czwartek, 22 stycznia 2015

Moje ulubione naturalne toniki do twarzy

Tonik to bardzo ważny element pielęgnacji cery. Jego podstawową rolą jest odświeżenie skóry, przywrócenie naturalnego poziomu pH i przygotowanie na przyjęcie kolejnych kosmetyków. Dlatego o tym elemencie pielęgnacji warto pamiętać. Ja jednak nie bardzo lubię stosowanie gotowych, drogeryjnych tego typu produktów. Znacznie tańsze, delikatniejsze, a często o wiele skuteczniejsze okazują się być toniki domowej roboty. I właśnie w tym temacie mam dla Was dwa moje ulubione przepisy na naturalne toniki do twarzy, które nie tylko mają przyjazny skład, ale są też bardzo skuteczne w walce z wieloma problemami skóry.

czwartek, 15 stycznia 2015

Najlepsze naturalne sposoby dbania o włosy 2014 roku

Dziś czas na ostatnie już podsumowanie minionego roku. Najlepsze zostawiłam na koniec:-) Chcecie wiedzieć, które naturalne metody dbania o włosy podbiły moje serce w zeszłym roku? Zapraszam do rankingu:-)

PS. Jak zwykle nadmienię tylko, że numeracja pełni tu tylko funkcję porządkującą.



niedziela, 14 grudnia 2014

Mieszanki płukankowe cz. 2
– rozmaryn i lipa

Kontynuując serię wpisów poświęconą mieszankom płukankowym przedstawiam Wam dzisiaj jedną z ciekawszych płukanek. Rozmaryn i lipa to dobrana i wszechstronnie działająca para:-)



Rozmaryn – jest antyoksydantem, reguluje wydzielanie sebum, stymuluje odrost włosów dzięki kwasowi rozmarynowemu i olejkowi eterycznemu o silnym, kamforowym zapachu. Działa ściągająco, oczyszczająco i odżywczo.
Wygładza i nabłyszcza włosy, ułatwia rozczesywanie, łagodzi podrażnienia oraz poprawia krążenie zapobiegając tym samym nadmiernemu wypadaniu włosów. Dodatkowo rozmaryn intensyfikuje ciemny odcień włosów.


niedziela, 15 czerwca 2014

Rooibos – pyszny i zdrowy napój

Rooibos jest jedną z moich ulubionych rodzajów herbat, choć herbatą właściwie nie jest:-) Zasadniczo jest to napój ziołowy z liści czerwonokrzewu.

Rooibos (Aspalathus linearis), pochodzi z Afryki Południowej. Liście czerwonokrzewu podlegają dojrzewaniu, suszeniu, a następnie są cięte na drobne kawałki.

12 powodów,
dla których warto sięgać po rooibos:


1. Jest to pyszny i zdrowy napój – czerwonokrzew ma delikatnie słodki, miodowo-owocowy smak i przyjemny zapach. Pomaga ograniczyć spożywanie cukru, gdyż nie wymaga słodzenia.

2. Nie zawiera kofeiny – roślina rooibos rośnie naturalnie bez kofeiny, dlatego po ten napój mogą sięgać wszyscy, nawet dzieci i kobiety w ciąży. Roobibos można spożywać bez ograniczeń.
W RPA, gdzie rooibos jest napojem narodowym, średnia wynosi 5-6 kubków dziennie.

niedziela, 8 czerwca 2014

„Apteka Pana Boga” – książka wyjątkowa

Niedawno wspominałam na blogu o książce, od której zaczęło się moje duże zainteresowanie medycyną naturalną. Książkę Marii Treben „Apteka Pana Boga” pierwszy raz wzięłam do ręki ponad 5 lat temu, i choć od tego czasu znacznie poszerzyłam swoją wiedzę w zakresie ziołolecznictwa to jednak nadal uważam, że jest to jeden z najlepszych poradników tego typu.


Na początku książki znajdziemy szereg wartościowych informacji na temat zbierania ziół, ich przechowywania i sposobach przygotowywania z nich mikstur leczniczych. W dalszej części autorka szeroko opisuje poszczególne zioła, dużo miejsca poświęca także na porady przy wielu schorzeniach (w tym także tych bardzo poważnych).

czwartek, 22 maja 2014

Chaber bławatek – roślina bardzo niedoceniana

Dla większości ludzi chaber jest rośliną pospolitą i przez to traktowaną po macoszemu – ot ładnie wygląda wśród zbóż. Tymczasem jest to bardzo wartościowy kwiat, którego płatki są wykorzystywane w ziołolecznictwie i kosmetyce.


Chaber (inaczej: modrak, bławatek) – zawiera takie substancje odżywcze jak: antocyjany (cyjanina, pelargina), kwasy organiczne, sole mineralne, duże ilości manganu, niewielki ilości garbników.


czwartek, 15 maja 2014

Mydlnica lekarska w pielęgnacji włosów

Korzeń mydlnicy z uwagi na swoje właściwości łagodnie myjące jest często wykorzystywany
w tradycyjnych żelach do mycia ciała czy twarzy oraz w szamponach do włosów (np. Fitomed). Jednak to nie jedyne dobroczynne właściwości tej rośliny. Medycyna naturalna zaleca m.in. zewnętrzne stosowanie wywaru z korzenia mydlnicy w przypadku trudno gojących się ran i świądu skóry. Mydlnica delikatnie oczyszcza skórę, dlatego szczególnie dobrze sprawdza się jako tonik
w przypadku wrażliwej skóry, zarówno suchej jak i tłustej.


Dodatkowo korzeń mydlnicy działa wzmacniająco i pielęgnująco na włosy:


Mydlnica lekarska – dzięki zawartej w korzeniu saponinie jest naturalnym środkiem wspaniale nadającym się do pielęgnacji i poprawy kondycji włosów. Korzeń mydlnicy stosowany systematycznie stymuluje odbudowę i regenerację włosów zniszczonych środkami chemicznymi lub mechanicznym uszkodzeniem. Ma właściwości nawilżające i witalizujące oraz niwelujące problemy związane z łojotokiem i łupieżem skóry głowy.


Zastosowanie

Korzeń mydlnicy można stosować co najmniej na kilka sposobów:


- jako tonik – nie tylko do pielęgnacji cery, ale także w formie wcierki do skóry głowy.

Działa odświeżająco i oczyszczająco, reguluje wydzielanie sebum. Wzmacnia włosy.

Przygotowanie: 2 łyżki korzenia mydlnicy zalewamy szklanką wody i gotujemy przez ok. 10 minut (może się pienić). Po tym czasie przecedzamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Przechowujemy w lodówce nie dłużej niż tydzień. Do mydlnicy można dodać także inne zioła w zależności od potrzeb skóry ( do suchej np. rumianek, lipę czy kozieradkę, do tłustej np. szałwię, rozmaryn czy tymianek).


- do złagodzenia działania gotowych szamponów

Dzięki połączeniu gotowego szamponu z wywarem z korzenia mydlnicy, mycie włosów jest równie skuteczne, ale delikatniejsze.

Przygotowanie: Do gotowego szamponu dodajemy dość mocny wywar z korzenia mydlnicy lekarskiej w proporcji 1:1


- jako płukanka do włosów

Płukanka dodaje włosom objętości. Dzięki niej stają się miękkie i puszyste. Regularnie stosowana ogranicza nadmierne przetłuszczanie się włosów, likwiduje swędzenie skóry głowy, wzmacnia włosy przeciwdziałając ich wypadaniu.

Przygotowanie: 2 łyżki stołowe korzenia mydlnicy zalewamy 2 szklankami letniej wody, powoli ogrzewamy pod przykryciem aż do zagotowania. Przecedzamy i uzupełniamy napar do początkowej objętości (płukanka powinna być letnia). Stosujemy do ostatniego płukania włosów.


- jako suchy szampon – jego przygotowanie i właściwości dokładniej opisałam tutaj.

Działa odświeżająco i absorbuje nadmiar sebum. Dodatek naturalnego olejku eterycznego nie tylko nadaje włosom ładny zapach, ale także je wzmacnia i leczy problemy skórne.


Jak widać możliwości zastosowanie mydlnicy jest całkiem sporo,
warto więc wybrać tę odpowiednią dla siebie;-)

czwartek, 8 maja 2014

Suchy szampon ziołowy

Po suche szampony sięgamy często w awaryjnych sytuacjach: gdy nie mamy czasu na umycie włosów, a nie wyglądają one tak świeżo jak powinny. Jednak zbyt częste sięganie po drogeryjne preparaty może przesuszyć włosy, podrażniać skórę głowy i powodować łupież.
Na szczęście i tu z pomocą przychodzi nam natura:-)

Suchy szampon ziołowy znany był już w XIX wieku i sprawdza się także dziś. 
Jego przygotowanie jest banalnie proste:

Wystarczy zmieszać po 2 łyżeczki zmielonego kłącza kosaćca i korzenia mydlnicy. Otrzymanym proszkiem posypujemy włosy u nasady (szczególnie zwracając uwagę na miejsca najbardziej przetłuszczające się). Po kilku minutach zioła zaabsorbują nadmiar sebum. Wtedy wystarczy już dokładnie wyszczotkować włosy.



Zioła wchodzące w skład szamponu oprócz działania absorbującego sebum,
mają także wzmacniające działanie na włosy:

Mydlnica lekarska – dzięki zawartej w korzeniu saponinie jest naturalnym środkiem wspaniale nadającym się do pielęgnacji i poprawy kondycji włosów. Korzeń mydlnicy stosowany systematycznie stymuluje odbudowę i regenerację włosów zniszczonych środkami chemicznymi lub mechanicznym uszkodzeniem. Ma właściwości nawilżające i witalizujące oraz niwelujące problemy związane z łojotokiem i łupieżem skóry głowy.

Kosaciec – ogranicza przetłuszczanie się włosów, leczy choroby skórne.
Przyjemny fiołkowy zapach wysuszonego kłącza kosaćca likwiduje nieprzyjemny zapach potu
i sebum.
**********

Alternatywna wersja tego przepisu:

Jako suchego szamponu można także użyć samego zmielonego korzenia mydlnicy dodając do proszku kilka kropel ulubionego olejku eterycznego, np. miętowego czy lawendowego:-)
Dla włosów przetłuszczających się najlepsze będą: cedrowy, z drzewka herbacianego, rozmarynowy i miętowy.

Olejki eteryczne oprócz odświeżającego zapachu maja działanie wzmacniające na włosy oraz pozytywny wpływ na zdrowie skóry głowy:

Olejek cedrowy – przeciwdziała łupieżowi, reguluje wydzielanie sebum (zmniejsza nadmierne przetłuszczanie się skóry głowy), łagodzi swędzenie skóry, hamuje wypadanie włosów, stymuluje wzrost włosów.

Olejek z drzewa herbacianego – stymuluje krążenie krwi w skórze głowy, działa silnie anty-zapalnie, antybakteryjnie, anty-wirusowo i przeciwgrzybicznie. Przeciwdziała łupieżowi, zmniejsza suchość skóry, reguluje produkcję sebum, odświeża i koi podrażnienia.

Olejek rozmarynowy  wzmacnia cebulki włosów, poprawia krążenie krwi, redukuje wydzielanie sebum.

Olejek miętowy – przyspiesza wzrost włosa, zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy.


PS. Oczywiście naturalne olejki eteryczne należy stosować z umiarem – dosłownie 2-3 krople
w zupełności wystarczą.

sobota, 26 kwietnia 2014

Herbatka na ładną cerę i mocne włosy


Wiele z nas ma problemy z trądzikiem szczególnie w okresie dorastania, dlatego warto sięgnąć
po herbatkę ziołową, która pomoże oczyścić cerę. Ponadto herbatka ta wzmacnia włosy, powoduje ich szybszy wzrost i hamuje wypadanie.


Przepis:

Do sporządzenia mieszanki będą nam potrzebne zioła takie jak: fiołek trójbarwny, rumianek, korzeń łopianu i pokrzywa. Zioła mieszamy w równych ilościach. Herbatkę parzymy z jednej łyżeczki mieszanki ziołowej, zalewamy wrzątkiem i parzymy przez 15 min. pod przykryciem.

Herbatkę należy pić 2-3 razy dziennie. Efekty są zauważalne po miesiącu codziennego picia naparu. Przez pierwsze 1-2 tygodnie objawy trądziku mogą się nasilić, związane jest to z oczyszczaniem krwi z toksyn.


Właściwości składników:


Fiołek trójbarwny – wykazuje właściwości oczyszczające, pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu, działa pobudzająco na metabolizm.

Wzmacnia skórę, włosy i paznokcie.



Rumianek – ma właściwości przeciwzapalne, rozkurczające mięśnie gładkie, przyspieszające gojenie się ran, przeciwbakteryjne i neutralizujące toksyny bakteryjne, pobudzające przemianę materii w skórze. Koszyczki rumianku stosuje się wewnętrznie w skurczach i stanach zapalnych żołądka i jelit, a także w celu ukojenia nerwów.



Korzeń łopianu – oczyszcza krew oraz przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu. Ponieważ korzenie, liście oraz nasiona łopianu są gorzkie, pobudzają one trawienie i pracę wątroby, jak również przyspieszają pracę trzustki. Działanie moczopędne i antybiotyczne łopianu jest pomocne w leczeniu chorób skóry, zwłaszcza tam, gdzie toksyczność jest głównym czynnikiem - na przykład: trądzik, ropień, owrzodzenie, miejscowe zapalenie skóry, egzema, łuszczyca.

Ponadto korzeń łopianu hamuje wypadanie włosów, reguluje wydzielanie sebum i przyspiesza porost włosów.


Pokrzywa – poprawia pracę przewodu pokarmowego, działa pozytywnie na pracę wątroby, trzustki
i nerek, ułatwia perystaltykę jelit; działa moczopędnie - oczyszcza drogi moczowe oraz cały organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii; stosowana w anemii - zwiększa ilość czerwonych krwinek oraz zwiększa poziom hemoglobiny w osoczu; leczy awitaminozę - dzięki zawartości licznych witamin i substancji mineralnych; zwalcza różnego rodzaju infekcje - wzmacnia odporność i pomaga uporać się z przeziębieniem; ułatwia gojenie drobnych ran - zwęża naczynia krwionośne i hamuje krwawienie.

Dobrze działa na cerę i włosy - wspomaga leczenie trądziku i zmniejsza wypadanie włosów, wspomaga ich porost i zmniejsza przetłuszczanie.



*********
Oprócz bardzo pozytywnego wpływu na cerę i włosy, herbatka przyspiesza przemianę materii (więc jest szczególnie pomocna dla osób dbających o linię), dodaje sił (dzięki ułatwionemu wydalaniu toksyn z organizmu), reguluje miesiączki i usprawnia pracę układu pokarmowego.
Przy tym ogromie zalet niewątpliwie warto sięgać po tą mieszankę:-)


sobota, 12 kwietnia 2014

Olej rozmarynowo – łopianowy
– przeciw wypadaniu włosów

Przy okazji posta dotyczącego korzenia łopianu w pielęgnacji włosów postanowiłam we własnym zakresie wykonać także olejek łopianowy, który słynie ze swoich wzmacniających właściwości.

Początkowo miał być to jedynie olej łopianowy, jednak ze względu na fakt, że akurat miałam pod ręką spore ilości rozmarynu (jedno z moich ulubionych ziół) postanowiłam wypróbować olej rozmarynowo-łopianowy. No i oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed dorzuceniem do mieszanki kilku dodatków;-)

Oto co weszło w skład mieszanki:

Baza mikstury, czyli oleje:


Oliwa z oliwek – zawiera około 72% kwasu oleinowego, który jest tłuszczem jednonienasyconym, jest także bogata w witaminy A, E, D oraz K.
Na włosy działa regenerująco, nawilżająco i nabłyszczająco. Wspomaga walkę z łupieżem.

Olej musztardowy – uzyskiwany z nasion gorczycy. Jest doskonałym źródłem witamin: PP, H, 1 oraz żelaza, fosforu wapnia. 
Olej musztardowy wpływa pobudzająco na pracę układu krążenia. Dzięki temu masaż skóry głowy z zastosowaniem ciepłego oleju korzystnie wpływa na kondycję włosów, stan cebulek i skóry głowy. Wspomaga regenerację, nawilża strukturę włosa i skórę głowy. Znakomicie odżywia włosy od cebulek aż po końce, dzięki czemu stają się mocne.



Zioła:


Korzeń łopianu – jest środkiem wzmacniającym cebulki włosowe i wspaniale nadającym się do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy. Wykazuje on działanie antybakteryjne przez co niweluje świąd, łagodzi i koi wszelkie podrażnienia skóry głowy. Korzeń łopianu pomaga w likwidowaniu łupieżu i zapobiega jego powstawaniu.





Rozmaryn – jest antyoksydantem, reguluje wydzielanie sebum, stymuluje odrost włosów dzięki kwasowi rozmarynowemu i olejkowi eterycznemu o silnym, kamforowym zapachu. Działa ściągająco, oczyszczająco i odżywczo. Wygładza i nabłyszcza włosy, ułatwia rozczesywanie, łagodzi podrażnienia oraz poprawia krążenie zapobiegając tym samym nadmiernemu wypadaniu włosów. Dodatkowo rozmaryn intensyfikuje ciemny odcień włosów.




Bylica boże drzewko – od dawna jest ceniona za swoje właściwości wspomagające wzrost włosów. Znana jest również
ze swych właściwości leczniczych: koi podrażnienia skóry głowy, pomaga zlikwidować łupież i egzemę.





Liście brzozy –  posiadają działanie odkażające, regulujące pracę gruczołów łojowych ograniczając przetłuszczanie się włosów, ograniczają powstawanie łupieżu, zmniejszają wypadanie włosów, łagodzą stany zapalne skóry głowy. Ekstrakt ma także działanie antyseptyczne, przeciwzapalne i oczyszczające. Dzięki zawartym w nim garbnikom
i olejkom eterycznym działa pobudzająco na porost włosów.



Zielona herbata – wzmacnia włosy, przyspiesza ich wzrost
i przeciwdziała wypadaniu, poprawia ukrwienie skóry głowy
i dotlenia cebulki włosów. Zielona herbata to także naturalny konserwant.



Przygotowanie oleju:


Do buteleczki wsypałam w równych częściach korzeń łopianu i suszony rozmaryn (mniej więcej do połowy butelki), dodałam też po łyżeczce: bylicy bożego drzewka, liści brzozy i zielonej herbaty. Mieszankę ziół zalałam olejami (po 60ml oleju musztardowego i oliwy z oliwek). Ważne jest to, aby olej całkowicie przykrył zioła. Butelkę szczelnie zakręciłam i odstawiłam w ciepłe miejsce na prawie 2 miesiące (choć wystarczyłoby też 30 dni). Żeby chronić zawartość butelki przed światłem owinęłam ją ciemnym papierem. Oczywiście najlepiej jest użyć po prostu butelki z ciemnego szkła, ale ja akurat takiej nie miałam pod ręką, więc musiałam poradzić sobie w inny sposób:-) Można także najpierw podgrzać butelkę z mieszanką w kąpieli wodnej, aby trochę przyspieszyć macerację, potem odstawić na 15 dni w ciemne miejsce. Po upływie tego czasu olejek trzeba przecedzić i przelać
do mniejszej buteleczki z ciemnego szkła.




Jak zamierzam go stosować i na jakie efekty liczę

Olejek zamierzam stosować dwa razy w tygodniu na noc wcierając go w skórę głowy. Będę przy tym wykonywać kilkunastominutowy masaż, by poprawić krążenie w skórze głowy i ułatwić wnikanie substancji odżywczych. Ze względu na wyjątkowe działanie ziół i olei liczę na zahamowanie wypadania włosów (ostatnio niestety leci mi więcej włosów niż zwykle), mam nadzieję, że pojawi się także sporo baby hair:-) Myślę, że olejku wystarczy mi na miesiąc kuracji.


A Wy stosowałyście olejek łopianowy?

Jaki efekty udało Wam się zaobserwować?