Parę
dni temu (dokładnie 9-tego lutego) minął pełny miesiąc mojej kuracji
drożdżowej,
czas więc na małe podsumowanie:-)
Na
początek podam kilka ważnych informacji dotyczących kuracji:
Dlaczego
warto pić drożdże?
Drożdże zawierają cały zestaw witamin z grupy B oraz innych
substancji mineralnych mających istotny wpływ na stan włosów, skóry i paznokci.
Dzięki kuracji drożdżowej poprawia się stan skóry, paznokcie stają się mocne, a
włosy będą odżywione, wzmocnione i przyspieszy się ich porost.
Przygotowanie
napoju drożdżowego:
Drożdże
piję codziennie rano. Przyrządzam je w bardzo prosty sposób: ¼ kostki drożdży
piekarskich zalewam szklanką wrzącej wody (około 200ml), mieszam, aby drożdże
całkiem się rozpuściły. Gdy napój przestygnie, jest gotowy do wypicia.
Oczywiście można na koniec dodać do niego np. kostkę rosołową dla polepszenia
smaku, jednak ja preferuję same drożdże bez żadnych dodatków.
Uwaga: Drożdże
trzeba koniecznie zalać gorącą wodą lub mlekiem (o temperaturze wyższej niż 60oC),
aby je zabić. Jeśli tego nie zrobimy, drożdże będą fermentować w układzie
pokarmowym powodując duże problemy żołądkowe oraz pobierając z organizmu
witaminy z grupy B.
Moje
wrażenia:
Pijąc
napój drożdżowy po raz pierwszy miałam duże opory spowodowane jego specyficznym
zapachem. Jednak jak to zwykle bywa, najtrudniejszy był pierwszy łyk, potem już
nie było tak źle;-) Bardzo szybko przyzwyczaiłam się do zapachu i smaku
drożdży, a teraz zdecydowanie go lubię:-)
W kwestii nieprzyjemnych efektów ubocznych picia drożdży, które
zaobserwowało wiele dziewczyn szczególnie na początku kuracji tj. wysyp
niedoskonałości na twarzy czy problemy żołądkowe,
to ja na szczęście takowych u
siebie nie zauważyłam.
Dzięki
piciu drożdży dość szybko wzmocniły mi się
paznokcie. Ponadto zauważyłam pojawienie się nowych włosków (tzw. baby hair)
oraz przyspieszenie porostu włosów. Podczas miesięcznej kuracji włosy urosły mi
o 3 cm, co jest w moim
przypadku bardzo dobrym wynikiem, gdyż zwykle rosną mi około 1 cm na miesiąc.
Przyspieszony porost włosów to także po części zasługa dodatkowych wspomagaczy:
pokrzywy (którą piję od ponad dwóch miesięcy) oraz kozieradki (którą wcieram
ponad miesiąc).
Jeśli chodzi o ograniczenie wypadania włosów, to niestety nie ma
u mnie póki co w tym aspekcie specjalnej poprawy. Zmniejszenia przetłuszczania
się włosów także nie zaobserwowałam.
Nie
mniej jednak kurację drożdżową zamierzam kontynuować prawdopodobnie jeszcze
przez dwa miesiące. Efekty wydają się być bardzo obiecujące, a dla mnie miesiąc
kuracji to zdecydowanie zbyt krótki czas na to, aby zaobserwować pełne efekty
kuracji.
Za
miesiąc zrobię kolejne podsumowanie efektów picia drożdży:-) Jestem bardzo
ciekawa czy efekty będą jeszcze lepsze niż teraz;-)