Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lutego 2015

Przepisy Babci Agafii,
Drożdżowa maska do włosów na pobudzenie wzrostu

Choć kosmetyki rosyjskie ciekawiły mnie już dawno, to po kultową maskę drożdżową sięgnęłam dopiero, gdy opadł już nieco kurz po niezwykłym poruszeniu w blogosferze odnośnie kosmetyków rosyjskich. Jakoś nie przepadam za sięganiem po to, co akurat „teraz stosują wszyscy”. Lubię sama odkrywać, nawet to, co już zostało odkryte;-) W styczniu stosowałam więc tę maseczkę regularnie i dziś nadeszła pora, by podsumować jej działanie:-)



Opinia producenta:  Maska do włosów drożdżowa to wspaniały sposób na przyśpieszenie wzrostu włosów. Drożdże piwne to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosa, wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków pszenicy posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Sok z brzozy to znany ludowy środek na wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.
Nie zawiera PEG i parabenów.
  

sobota, 13 kwietnia 2013

Napój drożdżowy – efekty po trzech miesiącach kuracji

Moja kuracja napojem drożdżowym dobiegła końca;-) Minęły już trzy miesiące codziennego picia drożdży, dlatego czas zrobić sobie przerwę.

Zainteresowanych poprzednimi podsumowaniami mojej kuracji odsyłam do pierwszej i drugiej części. Znajdziecie tam także szczegóły dotyczące przyrządzania napoju i wiele ważnych informacji.


Efekty po 3 miesiącach kuracji:

Muszę przyznać, że najlepsze efekty picia drożdży udaje się zaobserwować po pierwszym miesiącu (przynajmniej
tak było w moim przypadku). Wtedy to nastąpił przyspieszony wzrost włosów i wysyp tzw. baby hair.

Uważam jednak, że kolejne dwa miesiące wcale nie były stracone: szybkość przyrostu włosów utrzymuje się
na tym samym poziomie, czyli 2cm/miesiąc.

Nowe włoski, które wyrosły mi już po pierwszym miesiącu teraz są już całkiem długie, mają prawie 5cm i dumnie sterczą mi dookoła głowy;-)

Jeśli chodzi o ograniczenie wypadania włosów i ewentualne zmniejszenie się ich przetłuszczania to jeśli w ogóle coś
się zmieniło to raczej są to symboliczne wyniki.

Plusem także jest fakt, że moja cera wygląda coraz lepiej, choć nie miałam z nią bardzo poważnych problemów,
ot po prostu gdzieniegdzie wyskakiwały mi krostki, które niestety dość długo się goiły. Poprawa stanu cery
to z pewnością duża zasługa drożdży, choć w ostatnim miesiącu przyczyniła się do tego stanu także skrzypokrzywa.

*********

Nie wiem, czy po miesiącu przerwy powrócę do picia drożdży, ale jest to całkiem prawdopodobne, ponieważ jestem zadowolona z efektów;-)

wtorek, 12 marca 2013

Napój drożdżowy – efekty po dwóch miesiącach kuracji

Właśnie dobiegł końca drugi miesiąc mojej drożdżowej kuracji. Tak się już przyzwyczaiłam do codziennego picia drożdży, że prawie by mi umknął fakt, że pozostał mi już tylko miesiąc kuracji, po którym muszę zrobić przerwę.


Zainteresowanych odsyłam do pierwszej części, w której podałam kilka ważnych informacji odnośnie picia drożdży
i zamieściłam podsumowanie pierwszego miesiąca:
Drożdże po miesiącu kuracji


Efekty po 2 miesiącach kuracji:

Włosy urosły mi o 2cm, czyli nieco mniej niż po pierwszym miesiącu, jednak wtedy regularnie stosowałam wcierkę kozieradkową, której to przypisuję mój rekordowy przyrost włosów w poprzednim miesiącu tj. 3cm.

Najbardziej jednak jestem zadowolona z dużej ilości baby hair, które pojawiły się już po pierwszym miesiącu, a teraz już ładnie odrosły i sterczą dumnie dookoła głowy;-)

Ostatnio wydaje mi się też, że włosów wypada mi nieco mniej i że wolniej się przetłuszczają. Jednak efekty w tym kontekście są póki co raczej minimalne. Jestem ciekawa, czy za miesiąc będą lepsze;-)

Dodatkowo muszę przyznać, że cera mi się poprawiła. Wszelkich niepożądanych niespodzianek jest znacznie mniej, nawet zaskórniki stały się mniej widoczne, a skóra sprawia wrażenie bardziej promiennej, choć do ideału jej raczej daleko.



Ogólnie z efektów jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że się utrzymają.
Kolejny raport za miesiąc;-)


środa, 13 lutego 2013

Napój drożdżowy – efekty po miesiącu kuracji

Parę dni temu (dokładnie 9-tego lutego) minął pełny miesiąc mojej kuracji drożdżowej,
czas więc na małe podsumowanie:-)

Na początek podam kilka ważnych informacji dotyczących kuracji:


Dlaczego warto pić drożdże?

Drożdże zawierają cały zestaw witamin z grupy B oraz innych substancji mineralnych mających istotny wpływ na stan włosów, skóry i paznokci. Dzięki kuracji drożdżowej poprawia się stan skóry, paznokcie stają się mocne, a włosy będą odżywione, wzmocnione i przyspieszy się ich porost.


Przygotowanie napoju drożdżowego:

Drożdże piję codziennie rano. Przyrządzam je w bardzo prosty sposób: ¼ kostki drożdży piekarskich zalewam szklanką wrzącej wody (około 200ml), mieszam, aby drożdże całkiem się rozpuściły. Gdy napój przestygnie, jest gotowy do wypicia. Oczywiście można na koniec dodać do niego np. kostkę rosołową dla polepszenia smaku, jednak ja preferuję same drożdże bez żadnych dodatków.

Uwaga: Drożdże trzeba koniecznie zalać gorącą wodą lub mlekiem (o temperaturze wyższej niż 60oC), aby je zabić. Jeśli tego nie zrobimy, drożdże będą fermentować w układzie pokarmowym powodując duże problemy żołądkowe oraz pobierając z organizmu witaminy z grupy B.

Moje wrażenia:

Pijąc napój drożdżowy po raz pierwszy miałam duże opory spowodowane jego specyficznym zapachem. Jednak jak to zwykle bywa, najtrudniejszy był pierwszy łyk, potem już nie było tak źle;-) Bardzo szybko przyzwyczaiłam się do zapachu i smaku drożdży, a teraz zdecydowanie go lubię:-)

W kwestii nieprzyjemnych efektów ubocznych picia drożdży, które zaobserwowało wiele dziewczyn szczególnie na początku kuracji tj. wysyp niedoskonałości na twarzy czy problemy żołądkowe,
to ja na szczęście takowych u siebie nie zauważyłam.

Dzięki piciu drożdży dość szybko wzmocniły mi się paznokcie. Ponadto zauważyłam pojawienie się nowych włosków (tzw. baby hair) oraz przyspieszenie porostu włosów. Podczas miesięcznej kuracji włosy urosły mi o 3 cm, co jest w moim przypadku bardzo dobrym wynikiem, gdyż zwykle rosną mi około 1 cm na miesiąc. Przyspieszony porost włosów to także po części zasługa dodatkowych wspomagaczy: pokrzywy (którą piję od ponad dwóch miesięcy) oraz kozieradki (którą wcieram ponad miesiąc).

Jeśli chodzi o ograniczenie wypadania włosów, to niestety nie ma u mnie póki co w tym aspekcie specjalnej poprawy. Zmniejszenia przetłuszczania się włosów także nie zaobserwowałam.


Nie mniej jednak kurację drożdżową zamierzam kontynuować prawdopodobnie jeszcze przez dwa miesiące. Efekty wydają się być bardzo obiecujące, a dla mnie miesiąc kuracji to zdecydowanie zbyt krótki czas na to, aby zaobserwować pełne efekty kuracji.

Za miesiąc zrobię kolejne podsumowanie efektów picia drożdży:-) Jestem bardzo ciekawa czy efekty będą jeszcze lepsze niż teraz;-)