Choć początek roku powitał
mnie masą różnorakich obowiązków, to jednak styczeń pod kątem pielęgnacji moich
włosów nie wypadł tak źle, jak można by przypuszczać:-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejowanie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 lutego 2018
poniedziałek, 10 lipca 2017
GlySkinCare Olejek arganowy 100% - letni sprzymierzeniec:-)
Od
producenta: Olejek arganowy to nieocenione źródło piękna
dla Twojej skóry. Bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), skwalan,
karoteny oraz witaminę E korzystnie wpływa na odpowiednie nawilżenie,
elastyczność oraz odżywienie skóry co pomaga zachować jej młody, zdrowy wygląd.
Olejek arganowy ma wiele innych dodatkowych właściwości. Polecany jest również do
wcierania w skórę głowy i końcówki włosów w celu ochrony przed działaniem
słońca. Jest niezastąpiony w pielęgnacji zniszczonej skóry dłoni oraz kruchych
paznokci.
wtorek, 12 stycznia 2016
Olej rydzowy (z lnianki) - zapomniany skarb:-)
Dziś mam dla Was trochę
informacji na temat obecnie dość mało znanego a niegdyś bardzo popularnego w Polsce
oleju z lnianki siewnej:-) Na pierwszą wzmiankę o tym oleju trafiłam, gdy
czytywałam o oleju lnianym. Okazało się, że pod względem składu są to oleje
bardzo podobne, dlatego tym bardziej warto także tym niezbyt znanym olejem się
zainteresować:-)
Olej rydzowy (olej z lnianki) otrzymywany
jest z rośliny o nazwie lnicznik siewny
(Camelina sativa); zwyczajowo zwany jest także lnianką,
rydzem, lennicą (jest spokrewniona z rzepakiem). W dawnej Polsce lnianka
ze względu na swoje bardzo małe wymagania glebowe była najczęściej uprawianą
rośliną oleistą na trudnych do uprawy terenach
(stąd powiedzenie „lepszy rydz niż nic”).
Olej z lnianki zawiera
ok. 54% wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (30-45%
omega-3 oraz 15-20% omega-6), ok. 36% jednonienasyconych (omega-9) i tylko 10% kwasów
nasyconych. Olej rydzowy znajduje się na drugim miejscu wśród olei pod względem
zwartości NNKT omega-3 (po oleju lnianym).
środa, 4 listopada 2015
Relaksujący olejek do masażu Bania Agafii
- kolejny hit dla moich włosów:-)
- kolejny hit dla moich włosów:-)
Dziś mam dla Was recenzję drugiego
olejku do masażu z serii Bania Agafii, który wylądował u mnie w koszyku podczas
zakupów na Iwos.pl. Z serii Bania Agafii do wyboru są trzy olejki do
masażu: delikatny, relaksujący i ujędrniający. Wszystkie te olejki mają bardzo
ładne, całkowicie naturalne składy. O olejku delikatnym pisałam tutaj. Dziś
przyszedł czas jego brata;-)
Od producenta: Delikatny zapachowy olejek pomoże
zrelaksować się i zregenerować siły, a syberyjskie zioła zatroszczą się o
piękno i zdrowie skóry.
Skład
Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil (olej lniany), Helianthus
Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Salvia Officinalis (Sage) Oil (olejek szałwiowy), Mellissa Officinalis Leaf Oil (olejek z melisy), Organic Lavandula Angustifolia
(Lavender) Oil (organiczny olejek lawendowy),
Calluna Vulgaris Flower oil (olejek wrzosowy).
wtorek, 6 października 2015
Tradycyjny syberyjski balsam do włosów
nr 4 na kwiatowym propolisie
nr 4 na kwiatowym propolisie
Opinia producenta: Przy produkcji balsamu według recepty №
4 na kwiatowym propolisie kosmetolodzy firmy Pervoe Reshenie uzupełnili receptę
babci Agafii organicznym woskiem z kwiatów, olejami z wiązówki błotnej i
werbeny aby nadać włosom jeszcze większą objętość i puszystość.
Skład
Aqua with infusions of: Pinus Palustris Wood
Tar, Beeswax, Pollen Extract, Anthemis Nobilis Flower Oil, Rosa Centifolia Flower; Pollen Extract, Humulus Lupulus (Hops) Cone Tar, Mel, Jasminum Officinale Flower Wax, Spiraea Ulmaria
Oil, Verbena Officinalis Oil, Propolis Extract Milk, Cetearyl Alcohol, Cetyl Ether, Behentrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.
piątek, 26 czerwca 2015
Jak wzmocnić działanie olejowania na mokro?
Jak wiecie moim ulubionym
sposobem olejowania włosów jest olejowanie „na mokro”, czyli po prostu
nakładanie oleju na uprzednio zwilżone włosy. Dlaczego? Powodów jest kilka.
Począwszy od najważniejszego – takie olejowanie po
prostu się u mnie sprawdza znacznie lepiej niż olejowanie na suche włosy
– aż po kwestie czysto ekonomiczne (przy olejowaniu
„na mokro” zużywamy znacznie mniej oleju niż w przypadku olejowania „na sucho”)
i czysto logiczne – po co nakładać duże ilości oleju na suche włosy, by potem
musieć zmywać go przynajmniej dwukrotnie szamponem – marnujemy w ten sposób
większość korzyści, jakie przynosi olejowanie. Oczywiście nie zamierzam tutaj
negować olejowania na suche włosy – jeśli takie właśnie sprawdza się u Was
lepiej to ok, w końcu jest to kwestia najważniejsza, by wybrać sposób najlepszy
dla swoich włosów. Ale jeśli z olejowania „na sucho” zadowolone nie jesteście
to może warto wypróbować olejowanie „na mokro”?
Aby olejowanie „na mokro”
przynosiło jeszcze lepsze rezultaty wystarczy do zwilżania włosów przed
olejowaniem użyć innego płynu, bardziej korzystnego dla włosów niż zwykła woda.
Wybór jest tu naprawdę spory: wody kwiatowe, mgiełki nawilżające czy napar
ziołowy. I wierzcie mi, po wykorzystaniu każdego z tych „podkładów” włosy po
olejowaniu będą jeszcze ładniejsze niż zwykle:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)